Wspominki filozoficzne 2017: ks. Roman Darowski SJ

Dzień Zaduszny poświęcamy pamięci zmarłych, wspomnijmy więc o myślicielach związanych z Krakowem. Pisałem niedawno o 100. rocznicy śmierci Mariana Smoluchowskiego, zatem dziś przypomnijmy innego krakowskiego filozofa, który odszedł do Pana w ostatnim roku.

Roman_Darowski

Ks. Roman Darowski nie przez całe życie związany był z Krakowem. Pochodził bowiem ze Szczepanowic nad Dunajcem, po raz pierwszy przebywał tu dłużej w latach 1955-1958 studiując filozofię na Wydziale Filozoficznym Towarzystwa Jezusowego (jego promotorem był ks. T. Ślipko). Później studiował teologię w Bobolanum w Warszawie, a doktorat z filozofii uzyskał na Gregorianum w Rzymie.

Od 1967 r. jego losy związały się już na trwale z Krakowem, z Kolegium Jezuitów przy ul. Kopernika 26. Zapewne wiele osób kojarzy go z Akademią Ignatianum, warto jednak przypomnieć, że w pewnym okresie jezuici stanowili też ważny filar Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie (dziś Uniwersytet Papieski Jana Pawła II). Na tymże Wydziale odbyła się jego habilitacja na podstawie książki Filozofia w szkołach jezuickich w Polsce w XVI wieku.

Tytuł tej monografii zapowiada najważniejszy temat w dorobku R. Darowskiego – studia nad historią filozofii jezuitów w Polsce. Trzeba przyznać, że wykonał on ogromną pracę, z której wielokroć korzystać będą historycy filozofii polskiej – opracował w zasadzie całość historii od XVI w. do współczesności. Wspominając R. Darowskiego przypominam sobie rozmowę sprzed kilku lat (na początku Roku Piotra Skargi), gdy z dużą dozą skromności przedstawiał swą tezę o niedocenianym wymiarze filozoficznym Skargi (więcej na ten temat znajdziecie on-line w jego książce).

W swej pracy naukowej poświęcił się jeszcze dwom innym zagadnieniom: filozofii człowieka i historiografii lokalnej (Szczepanowic). Jedynie o swym dorobku z zakresu filozofii człowieka wypowiadał się jako o tym, który uważa że wymaga większych zmian.

Dla zainteresowanych filozofią w Krakowie dodam, że na swej stronie internetowej R. Darowski zapisał był interesujące wiadomości o krakowskiej filozofii w końcu lat 70. XX wieku:

Po nawiązaniu w 1973 r. współpracy Wydziału Filozoficznego TJ w Krakowie z Papieskim Wydziałem Teologicznym w Krakowie (obecnie Uniwersytet Papieski Jana Pawła II) w dziedzinie nauczania filozofii wykładał wprowadzenie do filozofii (1973-1976) i filozofię człowieka (1973-1978) także studentom PAT. W latach 1973-1975 prowadził wykłady z wybranych zagadnień światopoglądowych na kierowanym przez ks. prof. Józefa Tischnera Studium Myśli Współczesnej przy PAT.

Notka ta zawiera  pewne oczywiste nieścisłości i błędy (np. PAT powołane zostało dopiero w 1981 bullą Beata Hedvigis). W artykule Co bym zmienił w moim życiu… zawarł natomiast o wiele bardziej oszczędne, ale i pozbawione ewidentnych błędów informacje na ten temat:

W  latach 1973-1975 prowadziłem wykłady z  wybranych zagadnień światopoglądowych na kierowanym przez ks. prof. Józefa Tischnera Studium Myśli Współczesnej przy Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie.

Jak widać jego wkład w dzieło Studium Myśli Współczesnej wydaje się bardzo prawdopodobny i interesujące jest to, że zajmował się właśnie kwestiamii światopoglądowymi. Niestety, jak przyznaje nie udało mu się wówczas opublikować wyników swych przemyśleń – były zbyt odważne dla myśli katolickiej, a jednocześnie zbyt szkodliwe dla światopoglądu materializmu dialektycznego. Notki te są jeszcze i o tyle ważne, że być może pośrednio rozjaśniają zagadkę,  dlaczego zajęcia odbywały się gościnnie u jezuitów. Piszę w trybie przypuszczającym, ponieważ do dziś wiele aspektów tej współpracy pozostaje tajemnicą… choć jeszcze na początku stycznia mieliśmy nadzieję, że ks. Darowski rozjaśni te kwestie. Niestety zaskoczyła nas wiadomość o jego śmierci…

 *  *  *

Jakże nie wspominać ciepło tego filozofa, jeśli potrafił pisać nie tylko o ważkich zagadnieniach filozofii, ale także o winie, a dokładniej o winnicy… dworskiej w rodzinnych Szczepanowicach (artykuł znajdziecie na stronie magazynu „Czas Wina”)?

PS. Więcej informacji na temat tego filozofa można znaleźć na jego stronie domowej, dostępne są również on-line niektóre z jego publikacji.

RDarowski-Klepsydra

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Fizyk, alpinista, romantyk nauki (Marian Smoluchowski)

5 września 2017 r. mija dokładnie 100. lat od zgonu jednego z najwybitniejszych polskich fizyków – Mariana Smoluchowskiego. Zmarł w pełni sił twórczych złożony chorobą zakaźną. To jedna z największych strat, jakie poniosła nauka polska w czasie I wojny światowej.

Dlaczego przypominam tutaj fizyka? Smoluchowski był bowiem nie tylko wybitnym fizykiem, ale i wybitnym przedstawicielem filozofujących fizyków.

marian_smoluchowski_polish_physicist

Smoluchowski urodził się w Vorderbrühl w Austrii w polskiej rodzinie urzędników C.K. monarchii, a pierwsze 27 lat spędził w Wiedniu, gdzie ukończył z wyróżnieniem prestiżowe Theresianum, a następnie słynny Uniwersytet Wiedeński. To właśnie tam kształtowały się poglądy Smoluchowskiego na fizykę (Boltzmann, F.S. Exner), jak i na filozofię. W Wiedniu powstała pierwsza rozprawka filozoficzna Smoluchowskiego Vortrag im Philosophischen Seminar 1893/1894 prezentowana na seminarium Timmermansa i wysoko przez niego oceniona. W Wiedniu też Smoluchowski krytycznie nastawił się do antyteoretycznego empiriokrytycyzmu Ernsta Macha. To właśnie tam, mają swe źródła jego poglądy na naukę, które określał mianem „romantyzmu naukowego”.

Ze środowiskiem krakowskim nawiązał współpracę od pierwszych lat XX wieku, a poddane badaniom jego rękopisy (np. O teoryach elektryczności) ujawniają, że znalazł zrozumienie i uznanie wśród krakowskich filozofujących uczonych (więcej na ten temat zob. artykuł Rękopisy Mariana Smoluchowskiego – ważne źródło do studiów nad filozofią w nauce). Z Krakowem związały w późniejszych latach również więzy rodzinne.

przed_coll_olszewskiego

Marian Smoluchowski i Tadeusz Zakrzewski (szwagrowie) u wylotu ulicy Wiślnej (w tle Collegium Olszewskiego).

W maju 1913 r., po śmierci Augusta Witkowskiego, Smoluchowski objął katedrę fizyki doświadczalnej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Swój wykład inauguracyjny O metodach fizyki doświadczalnej poświęcił bardzo interesującym kwestiom związanym z metodologią fizyki – to ważny wkład do polskiej refleksji nad nauką w początkach XX wieku.

Okres krakowski był bardzo trudny, bo przypadał na lata I wojny światowej. Tutaj powstały jednak tak ważne prace jak podręcznik do fizyki wydany w serii o specyficznym tytule Poradnik dla samouków. Smoluchowski mimo wyjątkowo niesprzyjających warunków nie tylko nie zaprzestał działalności naukowej, to dodatkowo podejmował nowe obowiązki, jak np. prace przy organizacji Akademii Górniczej (obecnie: Akademia Górniczo-Hutnicza).

W ostatnim roku życia Smoluchowski wygłosił niezwykle interesujący referat w Towarzystwie Filozoficznym w Krakowie poświęcony obiektywistycznej koncepcji przypadku w fizyce. Uwagi o roli przypadku we fizyce jest jednym z ważniejszych tekstów z polskiej filozofii przyrody przed II wojną światową. Zresztą do dziś do rozważań Smoluchowskiego odwołujemy się nadal bardzo często (zob. np. M. Heller, Filozofia przypadku. Kosmiczna fuga z codą, Kraków: CCPress [wiele wydań]).

minich

O dokonaniach Smoluchowskiego z zakresu fizyki napisano już całe książki. Trudno napisać tu także o jego innej pasji – o górach. Zainteresowanych odsyłam przede wszystkim do książki Armina Teskego, Marian Smoluchowski. Życie i twórczość, Kraków 1955.

Warto przeczytać również:

  • Adam Strzałkowski: Naukowe dziedzictwo Mariana Smoluchowskiego, Zwoje 2/35, 2003
  • Paweł F. Góra: Fluktuacje wokół nas: Dziedzictwo Mariana Smoluchowskiego, Zwoje 2/35, 2003
  • Ewa Wyka: Marian Smoluchowski we wspomnieniach bliskich i przyjaciół, Zwoje 2/35, 2003
  • Kazimierz Grotowski: Marian Smoluchowski – taternik i narciarz, Zwoje 2/35, 2003
  • Zofia Gołąb-Meyer: Marian Smoluchowski o kobietach w naukach ścisłych, Zwoje 2/35, 2003

Dla zainteresowanych: Smoluchowski mieszkał w Krakowie przy ul. Studenckiej 27.

Co ważne – blisko mieszkał również inny doskonały fizyk i filozof – Władysław Natanson… to jednak temat na inną opowieść.

 

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

80 lat temu: Koło Krakowskie

„Za początek istnienia Koła Krakowskiego przyjmuje się datę 26 sierpnia 1936 roku. W tym dniu w Krakowie odbyło się specjalne spotkanie zorganizowane przez ks. Konstantego Michalskiego w ramach III Polskiego Zjazdu Filozoficznego” – tak pisał znawca tego nurtu Zbigniew Wolak. To typowe ujęcie, które zresztą autor ten skrytykował… historia ta okazuje się o wiele ciekawsza.

Tzw. „Koło Krakowskie” jest pod wieloma względami niezwykłym fenomenem w historii polskiej filozofii.

Zacznijmy od nazwy – narodziło się w zasadzie poza Krakowem, nie uczestniczył w nim żaden z rodowitych krakusów, a jego uczestnicy często spotykali się poza Krakowem, na Służewie.

Po drugie, nawiązywało ono do niezwykle wpływowego w okresie międzywojennym Koła Wiedeńskiego – również prezentowało program reformy filozofii z wykorzystaniem narzędzi nowoczesnej logiki. Polscy filozofowie mieli jednak odmienny cel od wiedeńczyków – nie walczyli z tradycyjną filozofią, nie przeciwstawiali się wierze i metafizyce. Próbowali natomiast wytworzyć nowoczesną, zlogicyzowaną filozofię chrześcijańską. W perspektywie  filozofii chrześcijańskiej na świecie był to pomysł bardzo śmiały i nowoczesny.

I jeszcze jedno… choć wszyscy piszą o pewnym wydarzeniu, które formalnie nadało początek istnieniu Koła, to nikt do dziś nie wie, w jakim miejscu dokładnie się to odbyło.

Głównym spiritus movens Koła był o. Bocheński. Nazwę „Koło Krakowskie” traktował słusznie jako „cokolwiek przesadną”. Niezwykle interesujące są jego wspomnienia odnośnie początków Koła. Oto co zanotował o krakowskim spotkaniu we własnym egzemplarzu protokołów z tego wydarzenia:

„Pomysł tego spotkania jest mój. Przedstawiłem go ks. Salamusze w lipcu 1936. We wrześniu 1936 mieliśmy spotkanie w małym domku na Służewie (przemieście Warszawy), gdzie wtedy mieszkałem kierując budowaniem klasztoru dla mojego zakonu. Byli obecni ks. Salamucha, F. Drewnowski, B. Sobociński. Spotkanie krakowskie było sukcesem. Uczestniczyły ogółem 32 osoby, a wśród nich: wyżej wymienieni, ks. Morawski i ks. Korcik. […]” (Bocheński, Wspomnienia, Kraków 1994, s. 122).

Jak widać, tzw. „Koło Krakowskie” rozpoczęło się w Warszawie. Aż trzech z czterech wspomnianych członków było wychowankami Łukasiewicza z Uniwersytetu Warszawskiego (wyjątkiem był Bocheński). Bocheński początki faktycznej działalności grupy umieścił w roku 1932 (wnioskuję tak z informacji, że do wybuchu wojny działali 7 lat).

Warto przytoczyć jeszcze jedno jego wspomnienie, tym razem zapisane już po latach:

„Ale wymiana myśli w ciągu tych 7 lat była intensywna. […] W lecie 1936, kiedy byłem w Warszawie, odbywały się częste spotkania wszystkich członków” (tamże, s. 122).

ks. Jan Salamucha (1903-1944) - główny filar tzw. "Koła Krakowskiego"

ks. Jan Salamucha (1903-1944) – główny filar „Koła Krakowskiego”, 1934-1939 na II Katedrze Filozofii Chrześcijańskiej UJ

Bocheński wspominał, że warunki pracy członków Koła nie były łatwe, bo musieli poświęcać się wielu innym, niefilozoficznym zagadnieniom. Salamucha i Bocheński pod koniec lat trzydziestych związali się z Uniwersytetem Jagiellońskim, zatem przez krótki czas środek ciężkości „Koła” przeniósł się rzeczywiście do Krakowa. To po części uzasadnia tę nazwę. (O tym, gdzie mieszkał Salamucha i jaki to miejsce ma związek ze współczesną filozofią – mam nadzieję napisać niebawem).

Drugie uzasadnienie wiąże się z wydarzeniem z roku 1936. Podczas III Polskiego Zjazdu Filozoficznego odbyło się spotkanie, które w literaturze traktowane jest jako moment założenia Koła.

W zasadzie jeśli chodzi o miejsce spotkania i dyskusji filozofów, to zarówno sprawozdanie ze zjazdu, jak i opracowania ujmują rzecz bardzo skrótowo:

„Ta grupa [tj. I. Bocheński, J. Salamucha, F. Drewnowski, B. Sobociński], określana niekiedy mianem „Koła Krakowskiego”, była inicjatorem posiedzenia w Naukowym Instytucie Katolickim odbytego w czasie trwania zjazdu” Ireneusz Bober, Polskie zjazdy filozoficzne w okresie międzywojennym, „Phaenomena” (Kielce); T. I, (1995), s. 143-157.

 

Gdzie jednak dokładnie odbyło się to tak ważne spotkanie? Na próżno szukać w opracowaniach dokładnej lokalizacji, również i znane wspomnienia nie dają bliższych wskazówek. Spróbujmy więc rozwiązać sprawę na zasadzie dedukcji.

Naukowy Instytut Katolicki (opisywany w jednym z wcześniejszych wpisów), w roku 1936 dysponował biblioteką (stanowiącą siedzibę główną) przy ul. Piłsudskiego (Wolskiej) 32, używano również pomieszczeń na pierwszym piętrze kamienicy przy ul. Sławkowska 32/Pijarska 7 (niedługo później cała kamienica stała się własnością NIK). To właśnie ta druga lokalizacja wydaje się miejscem, gdzie prawdopodobnie odbyło się spotkanie, przemawiają za tym również warunki lokalowe kamienicy przy Sławkowskiej.

NIK był zaangażowany w organizację Polskiego Zjazdu Filozoficznego, w ramach którego odbyło się wspomniane spotkanie. Sprawę wyjaśnia to, że  osobą która zorganizowała i animowała to spotkanie był ks. prof. Konstanty Michalski, stąd wybór miejsca nie był przypadkowy. To kolejne świadectwo tego, jak ważną rolę ta osoba odegrała  w rozwoju filozofii w Krakowie i w Polsce. Historia ta ukazuje również rolę, jaką odgrywał NIK w przedwojennym Krakowie.

 *  *  *

Warto pamiętać o dorobku Koła Krakowskiego, gdyż stanowiło ono śmiałą propozycję budowy nowoczesnej filozofii uwzględniającej tradycje filozofii chrześcijańskiej i najnowsze osiągnięcia logiki.

Niestety wybuch wojny, rozproszenie grupy i śmierć Salamuchy w zasadzie przerwały prace. To jedna z wielkich szkód kulturowych, jakie niemiecki totalitaryzm zadał kulturze polskiej. Dziś dorobek Koła Krakowskiego warto poddać dalszym badaniom – dopiero wówczas będzie można pokusić się o próby odpowiedzi, czy jakaś jego część wciąż może być inspirująca i aktualna.

 

Bocheński-Fribourg

J.M. Bocheński we Fryburgu w okresie powojennym.

Warto przeczytać i obejrzeć:

Dodaj komentarz

Filed under filozofia analityczna, neoscholastyka, Sławkowska, Wolska (Piłsudskiego), XX wiek

Filozofia na wakacje: krakowskie tradycje nominalistyczne?

Czy miasto nosi na sobie ślady doktryn filozoficznych?

Czy ślady debat wokół np. kwestii metafizycznych można w jakikolwiek sposób dostrzec w przestrzeni miasta?

Te i inne pytania pasują w sam raz na wakacyjne upały i na wakacyjne spacery lub przejażdżki rowerem. Filozofia i filozofowie nie muszą chyba być zawsze zamknięci w ciszy gabinetów… Zatem, czy tradycje sporów wokół nominalizmu można jakoś odczytać w przestrzeni miejskiej Krakowa?

Filozofia akademicka w Krakowie rozpoczęła się od odmiany nominalizmu, która dla swej specyfiki nazwana została przed prawie stu laty burydianizmem krakowskim. Nominalizm ten był podstawą rewolucyjnego jak na swe czasy koncyliaryzmu, czyli poglądu o wyższości Soboru nad papieżem w najważniejszych kwestiach Kościoła. Jednak już w II poł. XV wieku doszło do sporu z realizmem, który ostatecznie miał zatryumfować… tyle podręczniki. Wydaje się jednak, że to niezbyt owocne wskazówki dla rozpoczęcia naszych poszukiwań.

Najlepiej więc wybrać się nad Wisłę, koniecznie po bulwarach od strony Kazimierza. W pobliżu dawnego ujścia odnogi starorzecza Wisły natkniemy się na odpowiedź!

mural_1

Trudno nie zauważyć wyzwania czającego się podporze mostu kolejowego.
Uczniowie ks. prof. Stanisława Ziemiańskiego SJ w taki sposób postanowili uczcić swego mistrza.

Ciekawe ilu przechodniów zastanowi się, czy ten mural jest bytem, czy raczej zbiorem bytów…

Czy dostrzegacie inne ślady filozoficznych koncepcji, które napotykamy podczas spacerów po Krakowie?

Zapraszam do zgłaszania kolejnych propozycji w komentarzach!

mural_2

Miłych wakacji i interesujących inspiracji otaczającym nas światem!

 

Postscriptum

Niedaleko od tego miejsca (obok widocznego na zdjęciu środkowego słupa wysokiego napięcia) znajdowała się słynna fabryka Zieleniewskiego, w której przed stu laty pracował Ludwig Wittgenstein. Fabryki już nie ma, dziś wyrastają tam bloki… na szczęście pozostały koncepcje. A co do wyboru miejsca na mural:  czy to naprawdę zbieg okoliczności?

A może Kraków jest tak – przysłowiowo – mały?

Dodaj komentarz

Filed under metafizyka, neoscholastyka, XX wiek, XXI wiek, średniowiecze

Dottissimo padre Pavlischi – wspomnienie niezwykłego filozofa

ks. Stefan Pawlicki (1839-1916) – wybitny myśliciel oraz znany „gourmand i gastronom” (for. Wikipedia)

Sto lat temu, 28 kwietnia 1916 roku zmarł w Krakowie niezwykły filozof, człowiek-legenda, ks. Stefan Zachariasz Pawlicki.

Do historii przeszedł jako znakomity historyk filozofii starożytnej, był również nowoczesnym apologetą chrześcijaństwa. Za swego mistrza uważali go tacy uczeni jak Leon Chwistek i Bronisław Malinowski, a także znany wszystkim Henryk Sienkiewicz. Niestety dziś nieco już zapomniany, choć dziś odkrywamy jak duży wpływ wywarł na tzw. filozofię chrześcijańską w Krakowie.

Gourmand i gastronom

Bez Pawlickiego Kraków epoki fin de siecle’u straciłby z pewnością wiele kolorytu:

„… wraz z wydzwonieniem godziny pierwszej po południu w progi jej [cukierni Maurizia przy Rynku Głównym] wkraczał nasz ksiądz hellenista, lato czy zima w swoim podniszczonym paletku, w ‚meloniku’ lekko z czoła zesuniętym… (A. Grzymała-Siedlecki, Niepospolici ludzie…, s. 66).

Pawlicki znany był jako wielki smakosz i znawca kultury kulinarnej:

„… wypijał kieliszeczek orzechówki, bodaj umyślnie dla niego sporządzanej, po czym błogo przystępował do rozsmakowywania się w gorącym paszteciku z móżdżkiem; minimalnymi dawkami, powoli, z poważnym uznaniem z talerzyka via jama ustna przeprowadził każdy kęs do przełyku – cenną, rzekłbyś pamiątkę (tamże)”.

Pawlicki ceniony był przez papieża Leona XIII (tego, który ogłosił filozoficzną encyklikę Aeterni Patris) — papież nazwał go „największym humanistą polskim swoich czasów”. Pawlicki nie przyjął jednak nigdy wysokich godności kościelnych, niektóre biografie wskazują, że odrzucił propozycję biskupstwa i przynależności do kolegium kardynalskiego.

Specyfika krakowskiej filozofii chrześcijańskiej

Czy zastanawialiście się, dlaczego Kraków nigdy nie stał się silnym ośrodkiem neoscholastyki? Owszem, były czasy, kiedy działało tu wielu neoscholastyków, bo tylko taka filozofia mogła być oficjalnie obecna w nauczaniu teologii. Działało tu kilku ważnych neoscholastyków – wymieńmy F. Gabryla, F. Hortyńskiego i K. Kłósaka.

Krakowska neoscholastyka była jednak najczęściej swego rodzaju genus mixtum. Jej przedstawiciele najczęściej zainteresowani byli przekraczaniem granic tomizmu. Dla przykładu: Konstanty Michalski nazwany został przedstawicielem „tomizmu otwartego” (otwartość wprost sugeruje przekraczanie granic), Karol Wojtyła łączył tomizm z fenomenologią, Jan Salamucha próbował logicyzować tomizm.

Skąd taka predylekcja do przekraczania tomizmu? Dlaczego „porządny” tomizm lowański lub egzystencjalny nie zagościły? Sądzę, że źródeł owej niechęci ślepego powtarzania tomizmu powinniśmy szukać u źródeł odrodzenia filozofii chrześcijańskiej, czyli u Pawlickiego!

Należał on bowiem do pierwszego pokolenia filozofów dążących do odnowy filozofii chrześcijańskiej, znany jest jego wpływ na Leona XIII. To właśnie dla niego utworzono pierwszą w całych Austro-Węgrzech katedrę filozofii chrześcijańskiej (1882), odrzucając wcześniejszą kandydaturę tradycyjnego tomisty wywodzącego się z Krakowa ks. Zygmunta Goliana. U samych początków filozofia w Krakowie miała być nowoczesna. Niezwykłe jest to, że 90 lat później Karol Wojtyła organizując Instytut Filozoficzny nawiązał do tego pierwszego wyboru – miał powiedzieć do J. Tischnera i M. Hellera:

„Twórzcie filozofię według swego własnego pomysłu, a nie kopiujcie innych [czytaj: neotomistów]” (ze wspomnień przy nadaniu M. Hellerowi doktoratu honoris causa UPJPII 22.06.2016).

Jak odnowić tomizm nie będąc tomistą?

Pawlicki z pewnością nie był tomistą. Papieskie wezwanie do uprawiania filozofii „ad mentem S. Thomae” (w duchu św. Tomasza) podjął gorliwie… i zaczął tak, jak św. Tomasz od szukania rozwiązań w filozofii starożytnej. Jak św. Tomasz dążył do wykorzystania najnowszych zdobyczy wiedzy, nie odrzucał pozytywizmu, ale uważał, że należy go rozbudować, aby uchronić przed degeneracją. Postulował oparcie filozofii na dwóch filarach: badaniu „ja” oraz na badaniu świata zewnętrznego przez nauki.

Na Pawlickiego można zatem spojrzeć jako na prekursora zarówno filozofii przyrody, jak i nurtów związanych z filozofią podmiotu. Choć tezy te wydają się bardzo śmiałe, niebawem ukaże się artykuł, w którym szczegółowo uzasadnię pierwszą z nich. Ukażę też zaskakujące podobieństwa między Pawlickiego koncepcją filozofii, a tą refleksją, która rozwijana była na Papieskiej Akademii Teologicznej przez filozofów takich jak Tischner, Heller i Życiński.

Wykłady Pawlickiego

Pawlicki był postacią niezwykłą, również jeśli chodzi o jego obyczaje akademickie. Trudno dziś w pełni oddać ten fenomen, ale warto spojrzeć na dwie uwagi nakreślone przez jednego z uczniów:

„Wykłady swe niezmiennie wyznaczał na godzinę 8 rano, ale godzina ta miała charakter raczej teoretyczny, bo spóźniał się co najmniej o 20 minut, często o 25. Wpadał do lektorium zasapany, z trudem dech chwytał; znać było, że od siebie, z klasztoru […] biegł, ile mu na to pozwalała jego organiczna powolność. Gdy opóźnienie dochodziło do 30 minut, uważał za stosowne ekskuzować się […]” (tamże, s. 71).

Dodajmy, że jeśli rzeczone wykłady odbywały się w Collegium Novum, to wielebny profesor pokonać musiał około 800 metrów, licząc najkrótszą trasę przez Planty.

„Z powodu opóźnień wykłady Pawlickiego nie trwały nigdy dłużej jak jakieś maximum 35 minut. Wystarczyło to najzupełniej, by nas nasycić intelektualnie, tak jak tego bodaj nie potrafił żaden inny z naszych profesorów” (tamże, s. 72).

Na czym polegała wyższość wykładów Pawlickiego? Poczytajcie piękne wspomnienia Adama Grzymały-Siedleckiego, Niepospolici ludzie w dniu swoim powszednim.

Sądzę, że dość spuentować tę część wypowiedzią wybitnego badacza kultury antycznej Tadeusza Sinki:

„Wykłady ojca Pawlickiego były ekspozyturą Europy”.

Tak przed stu laty żegnano Pawlickiego

Tak przed stu laty żegnano Pawlickiego…

Kraków Pawlickiego

W Krakowie można z Pawlickim związać kilka miejsc: wspomnianą kawiarnię Maurizia (obecnie Redolfi na linii A-B Rynku Głównego), Collegium Novum (gdzie prowadził część zajęć). Najważniejszym jednak miejscem jest skromny budynek klasztoru oo. zmartwychwstańców przy ul. Łobzowskiej 10. To tutaj w pokojach na piętrze (dwa górne okna widoczne od strony ulicy) przez lata mieszkał nasz filozof i prowadził swe privatissima – czyli słynne seminaria dla 10-12 wybranych uczniów.

Może doczekamy się niebawem w tym miejscu tablicy upamiętniającej niezwykłego filozofa… W każdym razie już dziś to obowiązkowy punkt na trasie po miejscach związanych z filozofią w Krakowie! Iluż ludzi przechodzi codziennie obok tego miejsca nie zdając sobie sprawy z jego znaczenia dla polskiej filozofii.

Ks. S. Pawlicki ma obecnie w Krakowie swoją ulicę na Zakrzówku. Podejrzewam, że nigdy za swego życia nie odwiedził jednak tej okolicy – przecież były to wówczas podmiejskie tereny miasta Podgórza.

Post scriptum
Jeśli interesuje was Pawlicki jako znawca gastronomii i znawca sztuki dobrego życia – wypatrujcie najnowszego numeru magazynu Czas Wina:  nr 82 na sierpień-wrzesień 2016. Tam przybliżę wspomniane aspekty życia filozofa, tam też znajdziecie reprodukcję wspaniałej karykatury Pawlickiego łączącej się ze wspomnianymi wizytami u Maurizia!

Warto przeczytać i zobaczyć

Dodaj komentarz

Filed under pozytywizm, Rynek Główny, XIX wiek, XX wiek, Łobzowska

Szczęśliwa data krakowskiej filozofii – 12 marca (M. Heller, J. Tishner)

Czy dzień narodzin determinuje życie? Krytycznie myślący powiedzą zdecydowane nie. Jeśli nawet chcemy protestować przeciwko celebracji wybranych chwil, trzeba przyznać, że jest ono bardzo głęboko zakorzenione w kulturze. Ludzie lubią jubileusze – choć to zwykle „zasłona dymna”.

12 marca

Jednakże trudno się oprzeć wrażeniu, że dzień 12 marca jest dla krakowskiej filozofii naprawdę dniem wyjątkowym! W ten dzień przypadają urodziny dwóch bardzo ważnych filozofów.

W 80 lat dookoła świata

Michał Heller (fot. Adam Walanus (C))

Michał Heller (fot. Adam Walanus (C))

Dziś swe 80. urodziny obchodzi ks. prof. Michał Heller. Współzałożyciel Ośrodka Badań Interdyscyplinarnych oraz czasopisma Zagadnienia Filozoficzne w Nauce. Laureat prestiżowej nagrody Templetona za budowanie mostów między nauką a wiarą. Wspomniana nagroda pozwoliła mu na założenie kolejnego dzieła – Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych, instytucji wspierającej badania filozoficzne i interdysycplinarne, rozwijającej pierwszy polski e-Uniwersytet  oraz mającej duże sukcesy w popularyzacji nauki. Obecnie jest również przewodniczącym Komisji Filozofii Nauk Polskiej Akademii Umiejętności – to kolejne, profesjonalne forum rozwoju badań filozoficznych animowane przez tę postać.

Michał Heller, benefis z okazji 80 rocznicy (fot. Adam Walanus (C))

Michał Heller, benefis z okazji 80 rocznicy (fot. Adam Walanus (C))

Krótki wpis z pewnością nie jest odpowiednią formą dla prezentacji poglądów M. Hellera, a te rozciągają się od kosmologii, przez filozofię fizyki, metodologię nauk, po teologię nauki i klasyczne rozważania teologiczne. Kwestie wyjaśniania naukowego, ewolucja kosmosu i biologiczna, zagadnienia czasu i przestrzeni, kwestia przypadku, geometrie nieprzemienne, historia kosmologii, to tylko niektóre z tematów interesujących tego badacza. Na pewno trzeba tu wspomnieć, że był on inicjatorem programu badań krakowskiej filozofii przyrody. Pokłosiem tego programu jest niniejszy blog.

Wspólnie 12 marca 2016 r. świętowaliśmy w sali PWST w Krakowie benefis, który bynajmniej był bardziej „bene” niż „finis”. Bezpieczniej zatem będzie powiedzieć o jubileuszu 80-lecia. Zainteresowani jubileuszem, postacią oraz „kwiatkami M. Hellera” niech przeczytają najnowszy dodatek do TP, który ukaże się w najbliższą środę.

(C) Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych

(C) Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych

Zatem niech Księdzu Profesorowi dopisuje zawsze zdrowie, siły i – co najważniejsze – niespożyty humor. Oby wciąż mocno inspirował krakowską filozofię! Plurimos annos!

Benefis z okazji 80 rocznicy urodzin Michała Hellera (fot. Adam Walanus (C))

Benefis z okazji 80 rocznicy urodzin Michała Hellera (fot. Adam Walanus (C))

 

Krakowskie miejsce Hellera

Trudno wskazać wszystkie miejsca związane w Krakowie z Michałem Hellerem. W ostatnich latach jest to z pewnością księgarnio-kawiarnia De Revo[lutionibus] przy ulicy Brackiej (przy kościele franciszkanów).

De Revolutionibus (fot. Adam Walanus (C))

De Revolutionibus (fot. Adam Walanus (C))

De Revolutionibus (fot. Adam Walanus (C))

De Revolutionibus, po prawej charakterystyczna bryła gotyckiego kościoła franciszkanów (fot. Adam Walanus (C))

Jest jeszcze pewne szczególne miejsce związane przez lata z Michałem Hellerem. Poza uczniami i współpracownikami z pewnością niewiele osób wie o  „parapecie Hellera”. Przez lata było to miejsce czwartkowych konsultacji, prowadzonych po zakończeniu seminarium o 13:00. Seminaria przez lata odbywały się w sali 232 w budynku przy ul. Franciszkańskiej 1. Fatalne warunki lokalowe powodowały, że nie było pokoju do konsultacji. Zatem parapet okna na klatce schodowej stał się tradycyjnym miejscem filozoficznych rozważań, wymiany najświeższych informacji z kraju i zagranicy. Ileż to ważnych idei, prac, dysertacji i monografii miało związek z tą lokalizacją! Parapet Hellera to styl filozofowania OBI w pigułce.

Jpeg

Parapet Hellera przy ul. Franciszkańskiej 1. Wymieniono jedynie okno – reszta, jak dawniej!

Może kiedyś władze uczelni wmurują tam stosowną tablicę… na razie miejsce jest dostępne i każdy może tam na chwilę spocząć. Sądzę, że na upamiętnienie miejsca przyjdzie czekać przeszło wiek. Przecież w Krakowie wszystko musi odpowiednio trwać. Można pokusić się nawet o bardzo ścisłą hipotezę, że czas oczekiwania na upamiętnienie jest odwrotnie proporcjonalny do zasług. Pamiętacie ile Kopernik musiał czekać na pierwszy pomnik? (PS. Reguła nie dotyczy Jana Pawła II, ale to zupełnie inna historia).

Drugi filar krakowskiej filozofii

Dlaczego 12 marca jest tak wyjątkowym dniem? Niesamowitym zbiegiem okoliczności przypada na ten dzień również rocznica urodzin innego współtwórcy Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Chodzi oczywiście o nieżyjącego już ks. Józefa Tischnera.

Józef Tischner (1931-2000) (fot. dzięki uprzejmości Instytutu Myśli Józefa Tischnera)

Józef Tischner (1931-2000) (fot. dzięki uprzejmości Instytutu Myśli Józefa Tischnera)

Urodził się on równo 85 lat temu (zob. artykuł rocznicowy). Tworzył  nowoczesną filozofię człowieka w kontekście chrześcijańskim. O Tischnerze pisałem już wspominając miejsca z nim kojarzone, zatem zapraszam do dalszej lektury (warto przeczytać także krótką notkę o wykładach Tischnera).

I tak oto – u źródeł – łączą się dwa strumienie filozofii, choć niektórzy łudzą się wiarą, że nic je nie łączy…

 

2 Komentarze

Filed under Bracka, filozofia nauki, filozofia przyrody, Franciszkańska, XX wiek, XXI wiek

Wspominki filozoficzne 2015: ks. Tadeusz Ślipko SJ

Dzień Zaduszny zachęca do refleksji nad przemijaniem żywota ludzkiego, zachęca również do przypominania tych, którzy już odeszli. W tym roku chciałbym wspomnieć zasłużonego filozofa związanego przez długie lata z Krakowem – etyka ks. Tadeusza Ślipkę.

ks. Tadeusz Ślipko (1918-2015) - fot. youtube.com

ks. Tadeusz Ślipko (1918-2015) – fot. youtube.com

Z czystym sumieniem można powtórzyć, że na jego podręcznikach wychowały się całe pokolenia polskich filozofów. Opracowana przez niego koncepcja etyki chrześcijańskiej wpisuje go na trwale w historię polskiej filozofii XX i XXI wieku.

Kresowiak

Ksiądz Ślipko urodził się 18 stycznia 1918 roku w Stratynie, pow. Rohatyn, na polskich Kresach (obecnie Ukraina). Kresy zawsze wspominał i kojarzyć mi się będzie zawsze z opowieściami z tych utraconych ziem – rozmawiałem z nim jedynie raz, właśnie o tematach kresowych. Polecam wszystkim lekturę jego wspomnień kresowych.

Filozof akademicki

Filozofię studiował w czasie II wojny światowej na Wydziale Filozoficznym Towarzystwa Jezusowego w Nowym Sączu (do zakonu wstąpił tuż po klęsce kampanii wrześniowej w roku 1939). Doktorat z teologii uzyskał w 1952 r. na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Wykładał na Wydziale Filozoficznym Towarzystwa Jezusowego w Krakowie (obecnie Akademia Ignatianum), a latach 1977-1981 na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. W latach 1963-1988 związany był również z Papieskim Wydziałem Teologicznym w Krakowie (wydział usunięty przez komunistów z UJ zachował swe struktury i podmiotowość prawną), który w 1981 roku przekształcony został w Papieską Akademię Teologiczną w Krakowie (obecnie Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie). Od 1988 r. pozostawał na emeryturze, kontynuując swoją działalność naukową.

Wypromował 40 magistrów i 4 doktorów, ale z pewnością krąg osób na które oddziałał jest znacząco szersze. Zadecydowały o tym jego cenione podręczniki z etyki, które doczekały się wielu wznowień.

Ślipko-Zarys_etyki-ogólnej_1974Ślipko-Zarys_etyki_szczegółowej

Zainteresowanych poglądami etycznymi ks. Ślipki zapraszam do wysłuchania wykładu Kościół katolicki a kara śmierci:

Kolegium przy ul. Kopernika 26 – krakowskie źródło etyki neotomistycznej

Od 1948 roku (z krótkimi przerwami) ks. Tadeusz Ślipko zamieszkiwał w krakowskim Kolegium przy ul. Kopernika 26.

To właśnie tutaj powstawały najważniejsze prace T. Ślipki osadzone w nurcie etyki tomistycznej.W jego ujęciu etyka chrześcijańska jest etyką personalistyczną, co znalazło swój wyraz zarówno na poziomie ogólnych założeń, jak i szczegółowych rozstrzygnięć. Dobre podsumowanie dorobku etycznego ks. T. Ślipki znaleźć można na jego oficjalnej stronie.

Ksiądz Tadeusz Ślipko odszedł do Pana 1 maja 2015 roku i został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie w grobowcu jezuitów (pas 37, rząd płd). Polecam lekturę  relacji z homilii i przemówień podczas pogrzebowej mszy św.

Lokalizacja grobowca jezuitów  (C) ZCK w Krakowie

Lokalizacja grobowca jezuitów (C) ZCK w Krakowie

Na zakończenie posłuchajmy wspomnień samego Profesora, opowiadającego w 2014 r. o swej drodze filozoficznej w rozmowie z dr. P. Duchlińskim (przygotowane przez Academicon, z którym niniejszy blog współpracuje):

Dodaj komentarz

Filed under etyka, neoscholastyka, XX wiek, XXI wiek