Monthly Archives: Luty 2013

Krakowskie studia Mikołaja Kopernika

Kopernik-portret-epitafijny

Mikołaj Kopernik (1473-1543)

Dziś mija 540. rocznica urodzin Mikołaja Kopernika – wielkiego astronoma, prekursora nowożytnej nauki oraz niezwykle wpływowego filozofa przyrody. Słynny uczony urodził się bowiem 19 lutego 1473 roku w Toruniu przy ulicy świętej Anny (dziś ul. Kopernika 17).

Celowo nazwałem Kopernika wpływowym filozofem przyrody, ponieważ to właśnie w dziedzinie filozofii przyrody (obok astronomii) najbardziej zaznaczył się wpływ Kopernika. Dość powiedzieć, że to właśnie dzięki polskiemu uczonemu odrzucono arystotelesowską filozofię przyrody z Ziemią w środku Wszechświata i podziałem kosmosu na dwie sfery – podksiężycową i nadksiężycową (w tych sferach panowały odmienne zasady, inne było również „tworzywo” bytów).

Dziś filozoficzne dokonania Kopernika są marginalizowane, po części dla tego, że wprowadzony przez niego obraz świata jest do dziś ważnym elementem naszego rozumienia rzeczywistości. Po prostu traktujemy wiele pomysłów Kopernika jako oczywiste, choć przed pięcioma wiekami bynajmniej takie nie były.

Czym Kopernik zasłużył się dla filozofii? Po pierwsze, z pewnością był on dobrym znawcą ówczesnej filozofii przyrody. Przestudiował on ok. 80 dzieł autorów starożytnych i ponad 90 tekstów średniowiecznych i renesansowych, co stanowi imponującą liczbę zważywszy na ówczesne warunki. Od starożytnych zaczerpnął Kopernik idee neoplatońskie i neopitagorejskie, czerpał tam również inspiracje dla koncepcji heliocentrycznej.

Copernican_heliocentrism_diagram

Diagram z dzieła Kopernika wokół którego narosło wiele błędnych interpretacji obnażających ignorancję. Diagram nie przedstawia kształtu orbit planet w systemie kopernikańskim, ale pokazuje, że można je uszeregować ze względu na okres obiegu wokół Słońca. Łacińskie inskrypcje opisują okres obiegu poszczególnych planet. W rzeczywistości układ zaproponowany przez Kopernika był znacznie bardziej skomplikowany, aby mógł zgadzać się z obserwacjami.

Po drugie, Kopernik przyczynił się znacząco do refleksji nad metodą naukową. Uznał on autonomię metody naukowej względem filozofii przyrody, a zamiast starożytnego postulatu „ocalenia zjawisk” wprowadził metodę hipotetyczną, która miała być drogą do poznania prawdy o rzeczywistości.

Po trzecie, Kopernik odrzucił arystotelesowską koncepcję ruchu, przyjmując koncepcję Buridana wytyczył ścieżki dla rozwoju nowożytnej dynamiki (m.in. koncepcja złożenia ruchów realizowanych realnie przez ciało, względność ruchów lokalnych). Rozważany przez niego problem ruchu wokół ciała centralnego (ruch Księżyca wokół Ziemi) stanowił antycypację koncepcji grawitacji.

Po czwarte, brak obserwowanej paralaksy gwiazd utwierdził Kopernika w przeświadczeniu, że Wszechświat jest ogromny. To stanowiło kolejne przełamanie średniowiecznego obrazu świata. Wiedział, że nie można za pomocą obserwacji rozstrzygnąć, czy Wszechświat jest nieskończony postulował, że „świat jest podobny do nieskończonego”.

System ptolemejski

System ptolemejski – małe okręgi poruszające się wokół dużych kolistych orbit to epicykle (duże okręgi – deferenty). Środki niektórych deferentów nie pokrywały się z Ziemią, były one ekscentryczne (tzw. ekscentryki). Konstrukcje te miały uzgodnić model z obserwacjami („zachowanie zjawisk”).

Warto obalić również przy okazji mit, że system Kopernika był radykalną rewolucją naukową. „W technicznym sensie tego słowa Kopernik jest ptolemejczykiem” – pisał znany historyk nauki A. Koyré. Chodziło o to, że środki matematyczne użyte przez Kopernika były zaczerpnięte wprost z astronomii ptolemejskiej. Trudno również bronić tezy, że system Kopernika był radykalnie prostszy od wcześniejszego systemu (o ile wiemy o czym mówimy). Dobrze uzmysławiają tę różnicę dwa poniższe schematy.

System kopernikański
System kopernikański – jak widać stosowane są te same elementy, co w poprzednim. Obraz ten daleki jest od stereotypowego schematu znanego każdemu (zob. powyżej). Jak widać większa prostota modelu Kopernika jest kwestią niezbyt oczywistą.

Po części filozoficznej czas zadać pytanie, jakie są związki Mikołaja Kopernika z Krakowem?

Powszechnie wiadomo, że Kopernik studia rozpoczął właśnie w Krakowie. Tutejszy uniwersytet słynął z rozwiniętych nauk  astronomiczno-matematyczny, działało tu w XV w. wielu wybitnych astronomów (np. Marcin Król z Żurawicy).

„Niedaleko kościoła św. Anny jest tam uniwersytet znany ze względu na wielu wybitnych uczonych, którzy tam wykładają sztuki wyzwolone, retorykę, poetykę, filozofię i fizykę. Najbardziej rozwinięta jest tam astronomia. W całych Niemczech – wiem to z niejednego źródła – nie można znaleźć szkoły sławniejszej.” Hartman Schedel, Opus de historiis aetatum mundi (1493)

W czasie, gdy do Krakowa przybył Kopernik, niestety Wydział Filozoficzny przeżywał już kryzys związany z reformą studiów i odrzuceniem nowoczesnego, acz nieco wywrotowego nominalizmu (zwanego niekiedy burydianizmem krakowskim). Nowoczesna filozofia renesansowa również musiała się rozwijać poza uczelnią, choć do tych kręgów należało kilku profesorów.

Dokument z wpisem Mikołaja Kopernika na Uniwersytet Jagielloński z księgi immatrykulacyjnej z 1491 roku, oryginał Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego, faksymile ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu

Dokument z wpisem Mikołaja Kopernika na Uniwersytet Jagielloński z księgi immatrykulacyjnej z 1491 roku, oryginał Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego, faksymile ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu

O samych studiach Kopernika wiadomo niewiele, nie wiadomo nawet dokładnie gdzie mieszkał podczas studiów. Wiemy, że studia rozpoczął w 1491 r., a zakończył w 1495 r. Wiadomo również, że wybór Krakowa jako miejsca studiów nie był przypadkowy – właśnie ze względu na rozwinięte nauki astronomiczno-matematyczne.

To właśnie w Krakowie Kopernik zapoznał się po raz pierwszy z poglądami starożytnych uczonych, co – jak później przyznał w przedmowie do swego wiekopomnego dzieła – natchnęło go do rozważań nad zagadnieniem ruchu Ziemi. Podczas studiów w krakowskiej uczelni Kopernik zrozumiał konieczność prowadzenia dokładnych obserwacji astronomicznych aby ulepszyć kalendarz oraz zmodyfikować system astronomiczny Ptolemeusza.

Mikołaj Kopernik (1473-1543)

Mikołaj Kopernik (1473-1543)

Wojciech Caprinus z Bukowa pisał w 1542 r. tak:

“początki swych godnych podziwu prac matematycznych… z tego naszego Uniwersytetu zaczerpnął, czemu nie tylko nie zaprzecza… ale wyznaje, że wszystko czym jest, zawdzięcza Akademii”.

Po Koperniku pozostało w Krakowie nieco pamiątek, o których można przeczytać w interesującym artykule Teresy Borawskiej Pamiątki kopernikańskie w Krakowie. Powstało również w Krakowie  kilka pomników Kopernika: przed Collegium Witkowskiego u wylotu ul. Gołębiej, w hallu Polskiej Akademii Umiejętności przy ul. Sławkowskiej oraz w Parku im. H. Jordana.

Z pewnością najcenniejszą pamiątką po Koperniku jest autograf jego najważniejszego dzieła De revolutionibus orbium coelestium, który znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej. Dziś każdy może zajrzeć do tego wspaniałego dzieła dzięki wersji cyfrowej.

Pomnik_Mikołaja_Kopernika_UJ

Pomnik M. Kopernika przed Collegium Witkowskiego UJ (Wikipedia)

PS. Często zapominamy, że Kopernik był prawdziwym człowiekiem renesansu – zajmował się również z powodzeniem ekonomią jak i medycyną. Z tej ostatniej działalności był zresztą słynny na Warmii, a jako ciekawostkę można podać przypisywane Kopernikowi metody leczenia grzanym winem (wraz z odpowiednim przepisem!).

Więcej o Koperniku:

I jeszcze nieco poezji kopernikańskiej (w dawnym stylu):

Reklamy

2 Komentarze

Filed under filozofia przyrody, humanizm, renesans, XV wiek

Fenomenolog w Krakowie (Roman Ingarden)

Roman_IngardenDokładnie 120 lat temu urodził się w Krakowie wybitny filozof, najważniejszy przedstawiciel fenomenologii polskiej, najwybitniejszy polski estetyk – Roman Witold Ingarden (1893-1970).

Drogi naukowe wyjątkowego filozofa

Ingarden studiował matematykę i filozofię, najpierw we Lwowie (1911-1912), a następnie w Getyndze (1912-1914, 1915-1916) oraz w Wiedniu (1914-1915) i Fryburgu Br. (1916-1917). Podczas studiów we Fryburgu poznał Edytę Stein, z którą później się zaprzyjaźnił. W roku 1918 obronił doktorat Intuition und Intellekt bei Henri Bergson („Intuicja i intelekt w ujęciu H. Bergsona).

Po powrocie do Polski pracował najpierw jako nauczyciel gimnazjalny (Lublin, Warszawa, Toruń, Lwów), a w 1924 r. habilitował się na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie (rozprawę Essentiale Fragen musiał wydać w Niemczech z powodu braku zainteresowania tą tematyką w Polsce). Posadę na UJK  we Lwowie otrzymał jednak dopiero w roku 1933. W latach trzydziestych Ingarden był już filozofem o międzynarodowej sławie, choć na gruncie polskim był jednym z niewielu przedstawicieli fenomenologii.

Stanisław Ignacy Witkiewicz: Roman Ingarden (1937)

Podczas wyjazdów na stypendia zagraniczne powstało najsłynniejsze dzieło estetyczne Ingardena Das literarische Kunstwerk (O dziele literackim). Trzeba przyznać, że Ignarden wyróżniał się znacząco tematyką zainteresowań i sposobem uprawiania filozofii od przedstawicieli lwowskiej filozofii ukształtowanych w tradycji analitycznej przez K. Twardowskiego.

Warto przypomnieć, że w latach trzydziestych Ingarden nawiązał również interesującą korespondencję filozoficzną ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem (Witkacym).

II wojnę światową (trzy okupacje – dwie sowieckie i jedną niemiecką) przetrwał we Lwowie. W czerwcu 1944 przeniósł się do Pieskowej Skały pod Krakowem, skąd w lutym 1945 r. przybył do Krakowa na UJ na zaproszenie Zygmunta Zawirskiego dziekana Wydziału Filozoficznego. To z tym miastem Ingarden związał się już do końca życia.

W czasie wojny Ingarden napisał swoje opus magnum – obszerną pracę Spór o istnienie świata. To właśnie kwestia ontologii, podjęta w tej pracy zajmowała wyróżnione miejsce w koncepcjach Ingardena. Ontologia rozumiana była przez niego jako nauka o możliwych sposobach istnienia.

Główne dzieło Ingardena cieszyło się powszechną opinią dzieła trudnego. Przytoczmy tu dwie anegdoty odnotowane przez Jana Woleńskiego:

„Ze Sporem o istnienie świata mam w pamięci dwie anegdotki. Gdy powiedziałem M.  Rzepińskiej, że czytam I tom tego dzieła, ostrzegła “Proszę uważać. Nie można tego zrozumieć bez wyższej matematyki.” Opowiadano mi też taką historyjkę. Przyjaciele Adama Podgóreckiego, kupili mu Spór o istnienie świata jako prezent imieninowy. Zaczął czytać i za jakiś czas zwierzył się ofiarodawcom, że zaprzestał lektury. Wyznał, że już początki były trudne, ale potem poddał się całkowicie. Podobno jednak pokazywano w Krakowie pewną kobietę: “Patrzcie, ona przeczytała cały pierwszy tom.” Po lekturze tego dzieła, obie opowieści uznałem za przesadzone. Niemniej jednak, Ingarden nie pisał łatwo. Krążyła opinia, że myślał po niemiecku i przekładał to na polski. Myślę, że krzywdząca. W każdym razie, wykłady Ingardena były jasne i wygłoszone przepiękną polszczyzną.” (Jan Woleński, Roman Ingarden we wspomnieniach).

Powrót do Krakowa i komunistyczne prześladowania

Roman_Ingarden_profilIngarden powrócił do rodzinnego Krakowa w 1946 r. Pokonanie III Rzeszy nie oznaczało jednak wolności dla kultury polskiej. Doświadczył tego na sobie wspominany dziś filozof.

Po wojnie, gdy komuniści przejęli władzę rozpoczęła się bezpardonowa walka z kulturą polską – rodzimą filozofię wypracowaną przez wielu wybitnych filozofów miał wyprzeć marksizm. Nie był to w żadnym razie proces naturalny – marksizm wtłaczany był metodami politycznymi i administracyjnymi. To najczarniejsza karta w dziejach filozofii na ziemiach polskich.

Ingarden wraz ze swoją filozofią okazał się dla komunistycznych aparatczyków szkodliwym elementem obcym ideowo… Rozpoczęły się szykany i prześladowania, których celem stał się sam Ingarden. W latach 1950-1956  nie mógł wykładać na Uniwersytecie, zakazem publikacji objęte zostały również jego prace fenomenologiczne. W roku 1963 musiał udać się na emeryturę, kulisy tego wydarzenia wyglądały jednak następująco:

„W 1962 roku Komitet Uczelniany PZPR na Uniwersytecie Jagiellońskim tak formułował swoje oczekiwania wobec naukowej kadry: przed organizacją partyjną stoją dwa zadania: likwidacja  ośrodka filozofii idealistycznej, którego centrum jest osoba prof. Ingardena, oraz stabilizacja i rozwój ośrodka filozofii marksistowskiej” (Ryszard Terlecki, Profesorowie UJ w aktach UB i SB, WL, Kraków 2002).

To właśnie Ingarden w środowisku krakowskim był jednym z przedstawicieli wolnej myśli. Pamiętajmy, że represje wobec  niezależnej kultury polskiej były niezwykle silne w okresie komunistycznym, a dzięki takim osobom przetrwała filozofia polska!

Przytoczmy tu jeszcze wspomnienia P. Taranczewskiego o Romanie Ingardenie i Józefie Tischnerze ukazujące klimat ówczesnej filozofii krakowskiej:

Ostatecznie [Tischner] zapragnął studiować u Ingardena, bo Ingarden niczego nie wpajał, stawiał problemy. Autorytety eklezjalne widziały to niechętnie, sprawa w końcu oparła się o arcybiskupa Baziaka. Okazało się, że arcybiskup pamiętał Romana Ingardena ze Lwowa i cenił profesora, nie robił więc najmniejszych trudności. „Dopiero Ingarden dał mi metodę.” […]

Stopniowo odkrywałem, że Tischner nie podziela poglądów Ingardena na fenomenologię Husserla. Ingardena interesowały ontologiczne konsekwencje redukcji transcendentalnej, Józka obchodził człowiek. Trzymałem się Ingardena, który dawał mi poczucie intelektualnego bezpieczeństwa i wolna myśl Józka niepokoiła mnie. O Ingardenie myślałem wówczas jak wyznawca, nie jak filozof. Wolna myśl i wolność wewnętrzna Józka niepokoiła także innych. (P. Taranczewski, „Potrójny ton”, Tygodnik Powszechny).

Krakowskie miejsca związane z Ingardenem

W okresie powojennym (od 30 maja 1946 r.) Ingarden mieszkał w Krakowie przy ul. Biskupiej 14.

Warto wspomnieć również, że Ingarden doczekał się również w Krakowie swojej ulicy.

Ingarden w warowni wołyńskich sierot

Jako ciekawostkę warto przytoczyć tu mało znany epizod związany z wojennymi losami Ingardena. Znalazł się bowiem w czerwcu roku 1944 w Pieskowej Skale, gdzie na zamku zorganizowano przytułek dla sierot ocalałych z rzezi wołyńskiej. Żona prof. Ingardena pełniła obowiązki lekarza, a on próbował pomagać przy ośrodku a z drugiej strony próbował również kontynuować swe prace. O tej interesującej historii można przeczytać w artykule Anny Szcuckiej „Warownia wołyńskich sierot„. W lutym 1945 r. Ingarden przeniósł się do Krakowa, z którym związał swe powojenne losy.

Warto obejrzeć w sieci:

Prof. W. Stróżewski o Romanie Ingardenie (3 części)

I jeszcze dla chętnych kilka wybranych fragmentów wypowiedzi Stróżewskiego w fabularyzowanej oprawie: „Spór o istnienie świata” – trailer

Warto zobaczyć również wspomnienia o relacjach R. Ingardena i K. Wojtyły:

Czytelnia

Dodaj komentarz

Filed under Biskupia, estetyka, fenomenologia, XX wiek