Category Archives: estetyka

200. rocznica powołania Towarzystwa Naukowego Krakowskiego (ul. Sławkowska)

W tym roku mija ważna rocznica, niestety prawie zupełnie nie kojarzona z filozofią. 27 lipca 1815 roku powstało bowiem Towarzystwo Naukowe Krakowskie (TNK). Pełniło ono ważną rolę w rozwoju nauki i kultury polskiej w czasach zaborów. Początkowo związane z krakowskim Uniwersytetem, później usamodzielniło się, by następnie przekształcić się w Akademię Umiejętności (po 1919 Polska Akademia Umiejętności). Dzieło rozpoczęte przez TNK wciąż zatem trwa!

Budynek Towarzystwa Naukowego Krakowskiego w XIX wieku (ze zbiorów Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie, http://tnk.krakow.pl)

Budynek Towarzystwa Naukowego Krakowskiego w XIX wieku (ze zbiorów Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie, http://tnk.krakow.pl)

Z perspektywy czasu można powiedzieć, że dzięki działalności Towarzystwa przetrwały i powoli rozwijały się tradycje refleksji filozoficznej w Krakowie. Filozofia co prawda nie była widoczna w strukturze organizacyjnej TNK, ale przewijała się w wielu pracach od filozofii przyrody począwszy na estetyce kończąc.

Miejsce filozofii w działalności TNK niestety jest wciąż słabo zbadane. Wyrazem tego jest choćby fakt, że podczas konferencji poświęconej wspomnianej rocznicy nie będzie żadnego referatu poświęconego wyłącznie filozofii (choć zapewne będzie się ona przewijać w tle niektórych wystąpień). Spacerując ul. Sławkowską warto więc zadumać się nad cichą obecnością filozofii, która od 200 lat tworzy tradycje kontynuowane dziś przez Polską Akademię Umiejętności. Z pewności do filozoficznych refleksji zrodzonych w kręgu TNK na pewno jeszcze nieraz powrócimy.

Tymczasem zapraszam do lektury materiałów na temat Towarzystwa Naukowego Krakowskiego i jubileuszu na oficjalnej stronie: http://tnk.krakow.pl/

Już dziś warto zarezerwować 9 i 10 grudnia 2015 r. na udział w konferencji poświęconej tej uroczystości!

 *  *  *


Od XIX do XXI wieku to miejsce wciąż sprzyja filozofowaniu…

 

Bibliografia

Reklamy

2 Komentarze

Filed under estetyka, filozofia przyrody, oświecenie, oświecenie, pozytywizm, pozytywizm, romantyzm, romantyzm, Sławkowska, Uncategorized, XIX wiek

Fenomenolog w Krakowie (Roman Ingarden)

Roman_IngardenDokładnie 120 lat temu urodził się w Krakowie wybitny filozof, najważniejszy przedstawiciel fenomenologii polskiej, najwybitniejszy polski estetyk – Roman Witold Ingarden (1893-1970).

Drogi naukowe wyjątkowego filozofa

Ingarden studiował matematykę i filozofię, najpierw we Lwowie (1911-1912), a następnie w Getyndze (1912-1914, 1915-1916) oraz w Wiedniu (1914-1915) i Fryburgu Br. (1916-1917). Podczas studiów we Fryburgu poznał Edytę Stein, z którą później się zaprzyjaźnił. W roku 1918 obronił doktorat Intuition und Intellekt bei Henri Bergson („Intuicja i intelekt w ujęciu H. Bergsona).

Po powrocie do Polski pracował najpierw jako nauczyciel gimnazjalny (Lublin, Warszawa, Toruń, Lwów), a w 1924 r. habilitował się na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie (rozprawę Essentiale Fragen musiał wydać w Niemczech z powodu braku zainteresowania tą tematyką w Polsce). Posadę na UJK  we Lwowie otrzymał jednak dopiero w roku 1933. W latach trzydziestych Ingarden był już filozofem o międzynarodowej sławie, choć na gruncie polskim był jednym z niewielu przedstawicieli fenomenologii.

Stanisław Ignacy Witkiewicz: Roman Ingarden (1937)

Podczas wyjazdów na stypendia zagraniczne powstało najsłynniejsze dzieło estetyczne Ingardena Das literarische Kunstwerk (O dziele literackim). Trzeba przyznać, że Ignarden wyróżniał się znacząco tematyką zainteresowań i sposobem uprawiania filozofii od przedstawicieli lwowskiej filozofii ukształtowanych w tradycji analitycznej przez K. Twardowskiego.

Warto przypomnieć, że w latach trzydziestych Ingarden nawiązał również interesującą korespondencję filozoficzną ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem (Witkacym).

II wojnę światową (trzy okupacje – dwie sowieckie i jedną niemiecką) przetrwał we Lwowie. W czerwcu 1944 przeniósł się do Pieskowej Skały pod Krakowem, skąd w lutym 1945 r. przybył do Krakowa na UJ na zaproszenie Zygmunta Zawirskiego dziekana Wydziału Filozoficznego. To z tym miastem Ingarden związał się już do końca życia.

W czasie wojny Ingarden napisał swoje opus magnum – obszerną pracę Spór o istnienie świata. To właśnie kwestia ontologii, podjęta w tej pracy zajmowała wyróżnione miejsce w koncepcjach Ingardena. Ontologia rozumiana była przez niego jako nauka o możliwych sposobach istnienia.

Główne dzieło Ingardena cieszyło się powszechną opinią dzieła trudnego. Przytoczmy tu dwie anegdoty odnotowane przez Jana Woleńskiego:

„Ze Sporem o istnienie świata mam w pamięci dwie anegdotki. Gdy powiedziałem M.  Rzepińskiej, że czytam I tom tego dzieła, ostrzegła “Proszę uważać. Nie można tego zrozumieć bez wyższej matematyki.” Opowiadano mi też taką historyjkę. Przyjaciele Adama Podgóreckiego, kupili mu Spór o istnienie świata jako prezent imieninowy. Zaczął czytać i za jakiś czas zwierzył się ofiarodawcom, że zaprzestał lektury. Wyznał, że już początki były trudne, ale potem poddał się całkowicie. Podobno jednak pokazywano w Krakowie pewną kobietę: “Patrzcie, ona przeczytała cały pierwszy tom.” Po lekturze tego dzieła, obie opowieści uznałem za przesadzone. Niemniej jednak, Ingarden nie pisał łatwo. Krążyła opinia, że myślał po niemiecku i przekładał to na polski. Myślę, że krzywdząca. W każdym razie, wykłady Ingardena były jasne i wygłoszone przepiękną polszczyzną.” (Jan Woleński, Roman Ingarden we wspomnieniach).

Powrót do Krakowa i komunistyczne prześladowania

Roman_Ingarden_profilIngarden powrócił do rodzinnego Krakowa w 1946 r. Pokonanie III Rzeszy nie oznaczało jednak wolności dla kultury polskiej. Doświadczył tego na sobie wspominany dziś filozof.

Po wojnie, gdy komuniści przejęli władzę rozpoczęła się bezpardonowa walka z kulturą polską – rodzimą filozofię wypracowaną przez wielu wybitnych filozofów miał wyprzeć marksizm. Nie był to w żadnym razie proces naturalny – marksizm wtłaczany był metodami politycznymi i administracyjnymi. To najczarniejsza karta w dziejach filozofii na ziemiach polskich.

Ingarden wraz ze swoją filozofią okazał się dla komunistycznych aparatczyków szkodliwym elementem obcym ideowo… Rozpoczęły się szykany i prześladowania, których celem stał się sam Ingarden. W latach 1950-1956  nie mógł wykładać na Uniwersytecie, zakazem publikacji objęte zostały również jego prace fenomenologiczne. W roku 1963 musiał udać się na emeryturę, kulisy tego wydarzenia wyglądały jednak następująco:

„W 1962 roku Komitet Uczelniany PZPR na Uniwersytecie Jagiellońskim tak formułował swoje oczekiwania wobec naukowej kadry: przed organizacją partyjną stoją dwa zadania: likwidacja  ośrodka filozofii idealistycznej, którego centrum jest osoba prof. Ingardena, oraz stabilizacja i rozwój ośrodka filozofii marksistowskiej” (Ryszard Terlecki, Profesorowie UJ w aktach UB i SB, WL, Kraków 2002).

To właśnie Ingarden w środowisku krakowskim był jednym z przedstawicieli wolnej myśli. Pamiętajmy, że represje wobec  niezależnej kultury polskiej były niezwykle silne w okresie komunistycznym, a dzięki takim osobom przetrwała filozofia polska!

Przytoczmy tu jeszcze wspomnienia P. Taranczewskiego o Romanie Ingardenie i Józefie Tischnerze ukazujące klimat ówczesnej filozofii krakowskiej:

Ostatecznie [Tischner] zapragnął studiować u Ingardena, bo Ingarden niczego nie wpajał, stawiał problemy. Autorytety eklezjalne widziały to niechętnie, sprawa w końcu oparła się o arcybiskupa Baziaka. Okazało się, że arcybiskup pamiętał Romana Ingardena ze Lwowa i cenił profesora, nie robił więc najmniejszych trudności. „Dopiero Ingarden dał mi metodę.” […]

Stopniowo odkrywałem, że Tischner nie podziela poglądów Ingardena na fenomenologię Husserla. Ingardena interesowały ontologiczne konsekwencje redukcji transcendentalnej, Józka obchodził człowiek. Trzymałem się Ingardena, który dawał mi poczucie intelektualnego bezpieczeństwa i wolna myśl Józka niepokoiła mnie. O Ingardenie myślałem wówczas jak wyznawca, nie jak filozof. Wolna myśl i wolność wewnętrzna Józka niepokoiła także innych. (P. Taranczewski, „Potrójny ton”, Tygodnik Powszechny).

Krakowskie miejsca związane z Ingardenem

W okresie powojennym (od 30 maja 1946 r.) Ingarden mieszkał w Krakowie przy ul. Biskupiej 14.

Warto wspomnieć również, że Ingarden doczekał się również w Krakowie swojej ulicy.

Ingarden w warowni wołyńskich sierot

Jako ciekawostkę warto przytoczyć tu mało znany epizod związany z wojennymi losami Ingardena. Znalazł się bowiem w czerwcu roku 1944 w Pieskowej Skale, gdzie na zamku zorganizowano przytułek dla sierot ocalałych z rzezi wołyńskiej. Żona prof. Ingardena pełniła obowiązki lekarza, a on próbował pomagać przy ośrodku a z drugiej strony próbował również kontynuować swe prace. O tej interesującej historii można przeczytać w artykule Anny Szcuckiej „Warownia wołyńskich sierot„. W lutym 1945 r. Ingarden przeniósł się do Krakowa, z którym związał swe powojenne losy.

Warto obejrzeć w sieci:

Prof. W. Stróżewski o Romanie Ingardenie (3 części)

I jeszcze dla chętnych kilka wybranych fragmentów wypowiedzi Stróżewskiego w fabularyzowanej oprawie: „Spór o istnienie świata” – trailer

Warto zobaczyć również wspomnienia o relacjach R. Ingardena i K. Wojtyły:

Czytelnia

Dodaj komentarz

Filed under Biskupia, estetyka, fenomenologia, XX wiek