Category Archives: filozofia przyrody

Szczęśliwa data krakowskiej filozofii – 12 marca (M. Heller, J. Tishner)

Czy dzień narodzin determinuje życie? Krytycznie myślący powiedzą zdecydowane nie. Jeśli nawet chcemy protestować przeciwko celebracji wybranych chwil, trzeba przyznać, że jest ono bardzo głęboko zakorzenione w kulturze. Ludzie lubią jubileusze – choć to zwykle „zasłona dymna”.

12 marca

Jednakże trudno się oprzeć wrażeniu, że dzień 12 marca jest dla krakowskiej filozofii naprawdę dniem wyjątkowym! W ten dzień przypadają urodziny dwóch bardzo ważnych filozofów.

W 80 lat dookoła świata

Michał Heller (fot. Adam Walanus (C))

Michał Heller (fot. Adam Walanus (C))

Dziś swe 80. urodziny obchodzi ks. prof. Michał Heller. Współzałożyciel Ośrodka Badań Interdyscyplinarnych oraz czasopisma Zagadnienia Filozoficzne w Nauce. Laureat prestiżowej nagrody Templetona za budowanie mostów między nauką a wiarą. Wspomniana nagroda pozwoliła mu na założenie kolejnego dzieła – Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych, instytucji wspierającej badania filozoficzne i interdysycplinarne, rozwijającej pierwszy polski e-Uniwersytet  oraz mającej duże sukcesy w popularyzacji nauki. Obecnie jest również przewodniczącym Komisji Filozofii Nauk Polskiej Akademii Umiejętności – to kolejne, profesjonalne forum rozwoju badań filozoficznych animowane przez tę postać.

Michał Heller, benefis z okazji 80 rocznicy (fot. Adam Walanus (C))

Michał Heller, benefis z okazji 80 rocznicy (fot. Adam Walanus (C))

Krótki wpis z pewnością nie jest odpowiednią formą dla prezentacji poglądów M. Hellera, a te rozciągają się od kosmologii, przez filozofię fizyki, metodologię nauk, po teologię nauki i klasyczne rozważania teologiczne. Kwestie wyjaśniania naukowego, ewolucja kosmosu i biologiczna, zagadnienia czasu i przestrzeni, kwestia przypadku, geometrie nieprzemienne, historia kosmologii, to tylko niektóre z tematów interesujących tego badacza. Na pewno trzeba tu wspomnieć, że był on inicjatorem programu badań krakowskiej filozofii przyrody. Pokłosiem tego programu jest niniejszy blog.

Wspólnie 12 marca 2016 r. świętowaliśmy w sali PWST w Krakowie benefis, który bynajmniej był bardziej „bene” niż „finis”. Bezpieczniej zatem będzie powiedzieć o jubileuszu 80-lecia. Zainteresowani jubileuszem, postacią oraz „kwiatkami M. Hellera” niech przeczytają najnowszy dodatek do TP, który ukaże się w najbliższą środę.

(C) Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych

(C) Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych

Zatem niech Księdzu Profesorowi dopisuje zawsze zdrowie, siły i – co najważniejsze – niespożyty humor. Oby wciąż mocno inspirował krakowską filozofię! Plurimos annos!

Benefis z okazji 80 rocznicy urodzin Michała Hellera (fot. Adam Walanus (C))

Benefis z okazji 80 rocznicy urodzin Michała Hellera (fot. Adam Walanus (C))

 

Krakowskie miejsce Hellera

Trudno wskazać wszystkie miejsca związane w Krakowie z Michałem Hellerem. W ostatnich latach jest to z pewnością księgarnio-kawiarnia De Revo[lutionibus] przy ulicy Brackiej (przy kościele franciszkanów).

De Revolutionibus (fot. Adam Walanus (C))

De Revolutionibus (fot. Adam Walanus (C))

De Revolutionibus (fot. Adam Walanus (C))

De Revolutionibus, po prawej charakterystyczna bryła gotyckiego kościoła franciszkanów (fot. Adam Walanus (C))

Jest jeszcze pewne szczególne miejsce związane przez lata z Michałem Hellerem. Poza uczniami i współpracownikami z pewnością niewiele osób wie o  „parapecie Hellera”. Przez lata było to miejsce czwartkowych konsultacji, prowadzonych po zakończeniu seminarium o 13:00. Seminaria przez lata odbywały się w sali 232 w budynku przy ul. Franciszkańskiej 1. Fatalne warunki lokalowe powodowały, że nie było pokoju do konsultacji. Zatem parapet okna na klatce schodowej stał się tradycyjnym miejscem filozoficznych rozważań, wymiany najświeższych informacji z kraju i zagranicy. Ileż to ważnych idei, prac, dysertacji i monografii miało związek z tą lokalizacją! Parapet Hellera to styl filozofowania OBI w pigułce.

Jpeg

Parapet Hellera przy ul. Franciszkańskiej 1. Wymieniono jedynie okno – reszta, jak dawniej!

Może kiedyś władze uczelni wmurują tam stosowną tablicę… na razie miejsce jest dostępne i każdy może tam na chwilę spocząć. Sądzę, że na upamiętnienie miejsca przyjdzie czekać przeszło wiek. Przecież w Krakowie wszystko musi odpowiednio trwać. Można pokusić się nawet o bardzo ścisłą hipotezę, że czas oczekiwania na upamiętnienie jest odwrotnie proporcjonalny do zasług. Pamiętacie ile Kopernik musiał czekać na pierwszy pomnik? (PS. Reguła nie dotyczy Jana Pawła II, ale to zupełnie inna historia).

Drugi filar krakowskiej filozofii

Dlaczego 12 marca jest tak wyjątkowym dniem? Niesamowitym zbiegiem okoliczności przypada na ten dzień również rocznica urodzin innego współtwórcy Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Chodzi oczywiście o nieżyjącego już ks. Józefa Tischnera.

Józef Tischner (1931-2000) (fot. dzięki uprzejmości Instytutu Myśli Józefa Tischnera)

Józef Tischner (1931-2000) (fot. dzięki uprzejmości Instytutu Myśli Józefa Tischnera)

Urodził się on równo 85 lat temu (zob. artykuł rocznicowy). Tworzył  nowoczesną filozofię człowieka w kontekście chrześcijańskim. O Tischnerze pisałem już wspominając miejsca z nim kojarzone, zatem zapraszam do dalszej lektury (warto przeczytać także krótką notkę o wykładach Tischnera).

I tak oto – u źródeł – łączą się dwa strumienie filozofii, choć niektórzy łudzą się wiarą, że nic je nie łączy…

 

Reklamy

2 Komentarze

Filed under Bracka, filozofia nauki, filozofia przyrody, Franciszkańska, XX wiek, XXI wiek

200. rocznica powołania Towarzystwa Naukowego Krakowskiego (ul. Sławkowska)

W tym roku mija ważna rocznica, niestety prawie zupełnie nie kojarzona z filozofią. 27 lipca 1815 roku powstało bowiem Towarzystwo Naukowe Krakowskie (TNK). Pełniło ono ważną rolę w rozwoju nauki i kultury polskiej w czasach zaborów. Początkowo związane z krakowskim Uniwersytetem, później usamodzielniło się, by następnie przekształcić się w Akademię Umiejętności (po 1919 Polska Akademia Umiejętności). Dzieło rozpoczęte przez TNK wciąż zatem trwa!

Budynek Towarzystwa Naukowego Krakowskiego w XIX wieku (ze zbiorów Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie, http://tnk.krakow.pl)

Budynek Towarzystwa Naukowego Krakowskiego w XIX wieku (ze zbiorów Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie, http://tnk.krakow.pl)

Z perspektywy czasu można powiedzieć, że dzięki działalności Towarzystwa przetrwały i powoli rozwijały się tradycje refleksji filozoficznej w Krakowie. Filozofia co prawda nie była widoczna w strukturze organizacyjnej TNK, ale przewijała się w wielu pracach od filozofii przyrody począwszy na estetyce kończąc.

Miejsce filozofii w działalności TNK niestety jest wciąż słabo zbadane. Wyrazem tego jest choćby fakt, że podczas konferencji poświęconej wspomnianej rocznicy nie będzie żadnego referatu poświęconego wyłącznie filozofii (choć zapewne będzie się ona przewijać w tle niektórych wystąpień). Spacerując ul. Sławkowską warto więc zadumać się nad cichą obecnością filozofii, która od 200 lat tworzy tradycje kontynuowane dziś przez Polską Akademię Umiejętności. Z pewności do filozoficznych refleksji zrodzonych w kręgu TNK na pewno jeszcze nieraz powrócimy.

Tymczasem zapraszam do lektury materiałów na temat Towarzystwa Naukowego Krakowskiego i jubileuszu na oficjalnej stronie: http://tnk.krakow.pl/

Już dziś warto zarezerwować 9 i 10 grudnia 2015 r. na udział w konferencji poświęconej tej uroczystości!

 *  *  *


Od XIX do XXI wieku to miejsce wciąż sprzyja filozofowaniu…

 

Bibliografia

2 Komentarze

Filed under estetyka, filozofia przyrody, oświecenie, oświecenie, pozytywizm, pozytywizm, romantyzm, romantyzm, Sławkowska, Uncategorized, XIX wiek

Wspominki filozoficzne 1914: ks. Franciszek Gabryl

Dzień zaduszny, to dobra okazja aby wspomnieć zmarłych. Tym razem sięgnijmy pamięcią wiek wstecz, do burzliwego roku 1914. Warto przypomnieć ważną postać dla rozwoju polskiej filozofii neotomistycznej – ks. Franciszka Gabryla (ur. 1866).

6 stycznia 1914 roku zmarł nagle ks. F. Gabryl – były poseł na Sejm Krajowy (galicyjski), dziekan Wydziału Teologicznego, później rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Gabryl niekiedy uznawany jest za przedstawiciela tradycyjnych ujęć tomistycznych, bardziej adekwatne jest jednak uznanie go za przedstawiciela neotomizmu lowańskiego. Oto nekrolog z jednego z dzienników.

Gabryl-Gazeta_Kielecka_10.01.1914_s_4

Gabryl był jednym z najważniejszych odnowicieli tomizmu na ziemiach polskich. Interesująca jest jego filozofia przyrody, nosząca wyraźne wpływy wspomnianego neotomizmu lowańskiego.  Do dziś wspomniany jest na łamach literatury jako autor pierwszego nowoczesnego podręcznika metafizyki tomistycznej oraz twórcę ośrodka krakowskiego. Często cytowane jest również inne jego dzieło: Polska filozofia religijna w wieku XIX, Warszawa 1914; niestety już w czasie publikacji spotkało się ono z silną krytyką metodologiczną.

Gabryl z pewnością był osobą o charakterze polemicznym – polemizował w wielu kwestiach, w tym związanych z kwestiami na pograniczu nauki i wiary. Jako interesującą przestrogę odnośnie relacji filozofia-nauka warto wspomnieć o losie, jaki spotkał wielkie dzieło Gabryla: Filozofia przyrody (Kraków 1910) wydane przy wsparciu Akademii Umiejętności. Powstawało ono w chwili, gdy na gruncie fizyki rozgrywała się dwie wielkie rewolucje: relatywistyczna i kwantowa. Gabryl ujął w swym podręczniku jednak tylko „bezpieczny” obraz fizyki schyłku XIX wieku. Niestety już w chwili publikacji treść tego dzieła stała się mocno nieaktualna z racji gwałtownego postępu na gruncie fizyki. Tak więc ta próba neoscholastycznej reinterpretacji nauk przyrodniczych okazała się fatalnie przedwczesna.

Tak o Gabrylu wypowiedział się jego następca ks. Konstanty Michalski (K. Michalski, Stanowisko księdza Gabryla w ruchu neoscholastycznym, „Ateneum Kapłańskie”, t. 13 (1917), s. 46-56):

„[…] ks. Gabryl był u nas najlepszym znawcą i wyznawcą myśli neoscholastycznej. Poznawszy ją u samych źródeł przez własne studya analityczne nad Arystotelesem, rozwijał w swych dziełach wszystkie jej działy na bogatem tle całego współczesnego ruchu filozoficznego i naukowego. Inicyatorem, ani umysłem twórczym nie był, był jednak doskonałym systematykiem, zbliżał i godził istniejące już w obozie scholastycznym kierunki. Na ogólny zagraniczny ruch neoscholastyczny nie oddziałał, pisząc wyłącznie po polsku, ale ograniczenie to było konieczne, gdyż u nas dla neoscholastyki było niemal wszystko do zrobienia. On zrobił wszystko, zdziałał to, na co zagranicą składa się praca całych organizacyi, zrobił więcej, gdyż odtwarzał nadto obraz historyczny filozofii polskiej, i znowu tutaj zaledwie dwóch czy trzech badaczy zdołało mu dorównać, czy nawet go przewyższyć. W tak wszechstronnej produkcji musiały zajść pewne niedostatki”.

W każdym razie z pewnością Gabryl propagował skutecznie w Krakowie idee Merciera. Ceniony był za erudycję oraz jasność wykładu koncepcji filozoficznych. Należy podkreślić, że trudno sobie wyobrazić bez niego odrodzenie myśli neoscholastycznej w Krakowie. Wychował on pokolenie księży, którzy przekazali później zainteresowanie neotomizmem Karolowi Wojtyle, a ten z kolei zainteresował tym nurtem krakowskich fizyków. Neoscholastyka nie zdominowała nigdy ośrodka krakowskiego, ale w różnych formach współtworzyła filozoficzny pejzaż. Na pewno wiele w tym zasług F. Gabyla – warto zatem przypominać tę postać, nawet jeśli nie zgadzamy się z tą filozofią.

Post scriptum

1. ks. Franciszek Gabryl mieszkał przy ul. Juliana Dunajewskiego nr 2 (Spis ludności miasta Krakowa z r. 1910, Dz. IV, T.5., l. 1799). Oczekując na tramwaj na przystanku „Bagatela” w kierunku Filharmonii wspomnijcie o zapomnianym dziś nieco filozofie, który mieszkał tu przed wiekiem…


2. Grób ks. F. Gabryla znajduje się na Cmentarzu Rakowickim, w kwaterze AD (rząd północny, po lewej od Bujaków). Kwatera ta znajduje się niedaleko od przystanku tramwajowego „Cmentarz Rakowicki”.

Dla zainteresowanych:

Dodaj komentarz

Filed under Dunajewskiego, filozofia przyrody, neoscholastyka, XIX wiek, XX wiek

Pierwszy polski zwolennik teorii względności

August_Witkowski

Witkowski w roku 1905. W tym samym roku stwierdził o Einsteinie: „Narodził się nowy Kopernik!”.

Jeżeli wierzyć przekazom, był bodajże pierwszym fizykiem, który zauważył znaczenie szczególnej teorii względności A. Einsteina. Był jednym z uczestników pierwszego polskiego towarzystwa filozoficznego. Czy wiecie o kogo chodzi? Jeśli nadal nie, to znaczy, że najwyższy czas przypomnieć postać wybitnego polskiego uczonego, którego 100 rocznica śmierci minęła  w styczniu tego roku. Tą nieco tajemniczą postacią jest August Witkowski (1854-1913), urodzony w Brodach i wykształcony we Lwowie. Witkowski studiował również przez dwa lata w Berlinie u Gustava Kirchhoffa a następnie przez rok w Glasgow u Williama Thomsona (Lorda Kelvina). Po pracy w lwowskiej Szkole Politechnicznej w 1888 został powołany do Krakowa na UJ, aby objąć katedrę fizyki po tragicznie zmarłym Zygmuncie Wróblewskim.

Witkowski zasłynął jako doskonały eksperymentator, napisał również znaczące prace z zakresu fizyki teoretycznej. Był również inicjatorem budowy nowoczesnego gmachu dla Zakładu Fizyki UJ,  noszącego dziś nazwę Collegium Witkowskiego. Warto dodać, że w owych czasach był to jedyny polski nowoczesny instytut fizyczny.

Nas interesuje jednak bardziej filozoficzna strona działalności Witkowskiego, która nie doczekała się uwiecznienia w ramach Encyklopedii Filozofii Polskiej. Czas więc nadrobić straty.

Witkowskiego można zaliczyć do grona fizyków, którzy poruszali na marginesie swych rozważań pewne problemy filozoficzne. Głównym problemem, który interesował Witkowskiego była kwestia statusu metodologicznego pojęcia eteru. Przypomnijmy, że to pojęcie miało opisywać hipotetyczny ośrodek, w którym rozchodzą się fale elektromagnetyczne, gdy poruszają się np. w próżni. Próby zbadania własności tego ośrodka prowadziły jednak do paradoksalnych wyników, co zmuszało do postawienia głębszych, filozoficznych pytań odnośnie pojęcia eteru.

Witkowski w swej pracy napisanej jeszcze we Lwowie O nowych poglądach w teorii światła (1887) uznawał jeszcze istnienie wspomnianego eteru:

„Jest zasadniczym przypuszczeniem w teorii światła, że istnieje tzw. eter powszechny; na przypuszczenie to wszyscy się godzą i graniczy ono niemal z pewnością”.

W późniejszych latach Witkowski zaczął dostrzegać coraz większe trudności związane z koncepcją eteru (m.in. pod wpływem negatywnych wyników doświadczenia Michelsona-Morleya). Związał się wówczas z sekcją filozoficzną Polskiego Towarzystwa Przyrodników im. Kopernika, wygłosił tam m.in. odczyt o zasadach fizyki w 1900 r. Szczególnie interesujący jest jego odczyt Eter (1903) w którym rolę wspomnianego pojęcia ujmował następująco:

„jak pojęcie materii jest wyrazem naszego doświadczenia zewnętrznego, zmysłowego, tak pojęcie eteru należy uważać jako wyraz naszych doświadczeń wewnętrznych, intelektualnych; eter jest białą tablicą, na której umysł kreśli barwny obraz wzajemnych stosunków między ciałami”.

Powyższy cytat ukazuje interesujące rozwiązanie przyjęte przez Witkowskiego, który uznał że eter ma jedynie charakter epistemologiczny. Jest potrzebny dla naszego umysłu, aby ująć i zrozumieć zjawiska. Eter nie jest więc realnym składnikiem rzeczywistości fizycznej, a jedynie pewnym środkiem pomocniczym umysłu.

Odrzucenie koncepcji eteru jako obiektu fizycznego było doskonałym wprowadzeniem do przyjęcia szczególnej teorii względności (STW) Alberta Einsteina. Praca z tą teorią została przesłana do redakcji Annalen der Physik w czerwcu 1905 r., a ukazała się drukiem 26 września. Już kilka tygodni później, wczesną jesienią o tej pracy dyskutowano w Berlinie (M. Planck), w Würzburgu (W. Wien) oraz w Krakowie, gdzie zainteresował się nią Witkowski. Sprawę znamy z relacji S. Lorii, asystenta Witkowskiego, któremu przełożony polecił przestudiować wspomnianą pracę i zreferować na seminarium. Witkowski opatrzył to polecenie znamiennym, entuzjastycznym komentarzem: „Narodził się nowy Kopernik!”.

Witkowski stał się również pierwszym polskim propagatorem STW, wygłaszając wykład otwarty na specjalnym posiedzeniu Akademii Umiejętności w Krakowie 22 maja 1909 r.

Dokonania filozoficzne Witkowskiego nie są może bardzo obszerne, ale jako pierwszy uchwycił jedną z najważniejszych idei XX wiecznej filozofii przyrody, należy mu się więc zasłużona pamięć.

Dla zainteresowanych:

Zapis odczytu Witkowskiego, który jest pierwszą próbą popularyzacji STW na ziemiach polskich można odnaleźć w Roczniku Akademii Umiejętności ze zbiorów Federacji Bibliotek Cyfrowych (plik PDF, strony 133-160 oryginału).

Grobowiec Witkowskiego znajduje się na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, w kwaterze Ł, rząd płn (po lewej Szembeków). Warto dodać, że Witkowski w czasie swego pobytu w Krakowie mieszkał u stóp Wawelu przy ul. Bernardyńskiej nr 13.


 

Literatura:

P. Polak, Augusta Witkowskiego filozoficzna droga do fizyki relatywistycznej, „Studia z Filozofii Polskiej”, 8 (2013), s. 137-158.

Dodaj komentarz

Filed under Bernardyńska, filozofia nauki, filozofia przyrody, XIX wiek, XX wiek

Krakowskie studia Mikołaja Kopernika

Kopernik-portret-epitafijny

Mikołaj Kopernik (1473-1543)

Dziś mija 540. rocznica urodzin Mikołaja Kopernika – wielkiego astronoma, prekursora nowożytnej nauki oraz niezwykle wpływowego filozofa przyrody. Słynny uczony urodził się bowiem 19 lutego 1473 roku w Toruniu przy ulicy świętej Anny (dziś ul. Kopernika 17).

Celowo nazwałem Kopernika wpływowym filozofem przyrody, ponieważ to właśnie w dziedzinie filozofii przyrody (obok astronomii) najbardziej zaznaczył się wpływ Kopernika. Dość powiedzieć, że to właśnie dzięki polskiemu uczonemu odrzucono arystotelesowską filozofię przyrody z Ziemią w środku Wszechświata i podziałem kosmosu na dwie sfery – podksiężycową i nadksiężycową (w tych sferach panowały odmienne zasady, inne było również „tworzywo” bytów).

Dziś filozoficzne dokonania Kopernika są marginalizowane, po części dla tego, że wprowadzony przez niego obraz świata jest do dziś ważnym elementem naszego rozumienia rzeczywistości. Po prostu traktujemy wiele pomysłów Kopernika jako oczywiste, choć przed pięcioma wiekami bynajmniej takie nie były.

Czym Kopernik zasłużył się dla filozofii? Po pierwsze, z pewnością był on dobrym znawcą ówczesnej filozofii przyrody. Przestudiował on ok. 80 dzieł autorów starożytnych i ponad 90 tekstów średniowiecznych i renesansowych, co stanowi imponującą liczbę zważywszy na ówczesne warunki. Od starożytnych zaczerpnął Kopernik idee neoplatońskie i neopitagorejskie, czerpał tam również inspiracje dla koncepcji heliocentrycznej.

Copernican_heliocentrism_diagram

Diagram z dzieła Kopernika wokół którego narosło wiele błędnych interpretacji obnażających ignorancję. Diagram nie przedstawia kształtu orbit planet w systemie kopernikańskim, ale pokazuje, że można je uszeregować ze względu na okres obiegu wokół Słońca. Łacińskie inskrypcje opisują okres obiegu poszczególnych planet. W rzeczywistości układ zaproponowany przez Kopernika był znacznie bardziej skomplikowany, aby mógł zgadzać się z obserwacjami.

Po drugie, Kopernik przyczynił się znacząco do refleksji nad metodą naukową. Uznał on autonomię metody naukowej względem filozofii przyrody, a zamiast starożytnego postulatu „ocalenia zjawisk” wprowadził metodę hipotetyczną, która miała być drogą do poznania prawdy o rzeczywistości.

Po trzecie, Kopernik odrzucił arystotelesowską koncepcję ruchu, przyjmując koncepcję Buridana wytyczył ścieżki dla rozwoju nowożytnej dynamiki (m.in. koncepcja złożenia ruchów realizowanych realnie przez ciało, względność ruchów lokalnych). Rozważany przez niego problem ruchu wokół ciała centralnego (ruch Księżyca wokół Ziemi) stanowił antycypację koncepcji grawitacji.

Po czwarte, brak obserwowanej paralaksy gwiazd utwierdził Kopernika w przeświadczeniu, że Wszechświat jest ogromny. To stanowiło kolejne przełamanie średniowiecznego obrazu świata. Wiedział, że nie można za pomocą obserwacji rozstrzygnąć, czy Wszechświat jest nieskończony postulował, że „świat jest podobny do nieskończonego”.

System ptolemejski

System ptolemejski – małe okręgi poruszające się wokół dużych kolistych orbit to epicykle (duże okręgi – deferenty). Środki niektórych deferentów nie pokrywały się z Ziemią, były one ekscentryczne (tzw. ekscentryki). Konstrukcje te miały uzgodnić model z obserwacjami („zachowanie zjawisk”).

Warto obalić również przy okazji mit, że system Kopernika był radykalną rewolucją naukową. „W technicznym sensie tego słowa Kopernik jest ptolemejczykiem” – pisał znany historyk nauki A. Koyré. Chodziło o to, że środki matematyczne użyte przez Kopernika były zaczerpnięte wprost z astronomii ptolemejskiej. Trudno również bronić tezy, że system Kopernika był radykalnie prostszy od wcześniejszego systemu (o ile wiemy o czym mówimy). Dobrze uzmysławiają tę różnicę dwa poniższe schematy.

System kopernikański
System kopernikański – jak widać stosowane są te same elementy, co w poprzednim. Obraz ten daleki jest od stereotypowego schematu znanego każdemu (zob. powyżej). Jak widać większa prostota modelu Kopernika jest kwestią niezbyt oczywistą.

Po części filozoficznej czas zadać pytanie, jakie są związki Mikołaja Kopernika z Krakowem?

Powszechnie wiadomo, że Kopernik studia rozpoczął właśnie w Krakowie. Tutejszy uniwersytet słynął z rozwiniętych nauk  astronomiczno-matematyczny, działało tu w XV w. wielu wybitnych astronomów (np. Marcin Król z Żurawicy).

„Niedaleko kościoła św. Anny jest tam uniwersytet znany ze względu na wielu wybitnych uczonych, którzy tam wykładają sztuki wyzwolone, retorykę, poetykę, filozofię i fizykę. Najbardziej rozwinięta jest tam astronomia. W całych Niemczech – wiem to z niejednego źródła – nie można znaleźć szkoły sławniejszej.” Hartman Schedel, Opus de historiis aetatum mundi (1493)

W czasie, gdy do Krakowa przybył Kopernik, niestety Wydział Filozoficzny przeżywał już kryzys związany z reformą studiów i odrzuceniem nowoczesnego, acz nieco wywrotowego nominalizmu (zwanego niekiedy burydianizmem krakowskim). Nowoczesna filozofia renesansowa również musiała się rozwijać poza uczelnią, choć do tych kręgów należało kilku profesorów.

Dokument z wpisem Mikołaja Kopernika na Uniwersytet Jagielloński z księgi immatrykulacyjnej z 1491 roku, oryginał Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego, faksymile ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu

Dokument z wpisem Mikołaja Kopernika na Uniwersytet Jagielloński z księgi immatrykulacyjnej z 1491 roku, oryginał Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego, faksymile ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu

O samych studiach Kopernika wiadomo niewiele, nie wiadomo nawet dokładnie gdzie mieszkał podczas studiów. Wiemy, że studia rozpoczął w 1491 r., a zakończył w 1495 r. Wiadomo również, że wybór Krakowa jako miejsca studiów nie był przypadkowy – właśnie ze względu na rozwinięte nauki astronomiczno-matematyczne.

To właśnie w Krakowie Kopernik zapoznał się po raz pierwszy z poglądami starożytnych uczonych, co – jak później przyznał w przedmowie do swego wiekopomnego dzieła – natchnęło go do rozważań nad zagadnieniem ruchu Ziemi. Podczas studiów w krakowskiej uczelni Kopernik zrozumiał konieczność prowadzenia dokładnych obserwacji astronomicznych aby ulepszyć kalendarz oraz zmodyfikować system astronomiczny Ptolemeusza.

Mikołaj Kopernik (1473-1543)

Mikołaj Kopernik (1473-1543)

Wojciech Caprinus z Bukowa pisał w 1542 r. tak:

“początki swych godnych podziwu prac matematycznych… z tego naszego Uniwersytetu zaczerpnął, czemu nie tylko nie zaprzecza… ale wyznaje, że wszystko czym jest, zawdzięcza Akademii”.

Po Koperniku pozostało w Krakowie nieco pamiątek, o których można przeczytać w interesującym artykule Teresy Borawskiej Pamiątki kopernikańskie w Krakowie. Powstało również w Krakowie  kilka pomników Kopernika: przed Collegium Witkowskiego u wylotu ul. Gołębiej, w hallu Polskiej Akademii Umiejętności przy ul. Sławkowskiej oraz w Parku im. H. Jordana.

Z pewnością najcenniejszą pamiątką po Koperniku jest autograf jego najważniejszego dzieła De revolutionibus orbium coelestium, który znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej. Dziś każdy może zajrzeć do tego wspaniałego dzieła dzięki wersji cyfrowej.

Pomnik_Mikołaja_Kopernika_UJ

Pomnik M. Kopernika przed Collegium Witkowskiego UJ (Wikipedia)

PS. Często zapominamy, że Kopernik był prawdziwym człowiekiem renesansu – zajmował się również z powodzeniem ekonomią jak i medycyną. Z tej ostatniej działalności był zresztą słynny na Warmii, a jako ciekawostkę można podać przypisywane Kopernikowi metody leczenia grzanym winem (wraz z odpowiednim przepisem!).

Więcej o Koperniku:

I jeszcze nieco poezji kopernikańskiej (w dawnym stylu):

2 Komentarze

Filed under filozofia przyrody, humanizm, renesans, XV wiek

Filozof na „Małym Wawelu” (Maurycy Straszewski)

Spacerując Plantami wzdłuż ulicy Straszewskiego w kierunku Wawelu trudno nie zauważyć miejsca, gdzie mieszkał interesujący filozof… Maurycy Straszewski. Ulica upamiętnia spokrewnionego z krakowskim filozofem Floriana Straszewskiego, założyciela Plant (Maurycy miał również i swój udział w tworzeniu tego ogrodu miejskiego), ale o wszystkim po kolei.

Mały Wawel

Willa Maurycego Straszewskiego „Mały Wawel” (Wikipedia)

U stóp Wawelu, między ulicą Podzamcze (nr 10) oraz Straszewskiego (nr 1) znajdują się dwie wille, które były własnością zapomnianego dziś nieco filozofa i historyka filozofii, profesora UJ, Maurycego Straszewskiego. To właśnie ta budowla po lewej, bliższa Seminarium, budziła wśród architektów i krakowian liczne kontrowersje. Nazwana została „Małym Wawelem” ponieważ wykorzystywała renesansowe motywy architektoniczne (loggia) i kojarzyła się z piętrzącym się nad willą zamkiem królewskim. Projektantami willi byli dwaj zdolni krakowscy architekci: Tadeusz Stryjeński i Władysław Ekielski (kilka zdjęć budowli można zobaczyć tutaj).

Czy iście królewska willa filozofa nie drażniła oczu ówczesnych mieszczan? Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o lokalizację i walory architektoniczne, jest to jedna z najciekawszych siedzib krakowskich filozofów XX wieku.

Kim był profesor Maurycy Straszewski?

Maurycy Straszewski urodził się w roku 1848 w Lutoryżu (pow. rzeszowski), uczęszczał do gimnazjum w Rzeszowie, by następnie udać się w 1866 na studia filozoficzne i matematyczne do Pragi. Rok później przeniósł się do Wiednia (m.in. R. Zimmerman). Doktorat obronił w 1870 r. Następnie studiował w Szwajcarii z Zurychu (F.A. Lange) oraz w Niemczech w Getyndze (R.H. Lotze). Wówczas ukształtowało się filozoficzne stanowisko Straszewskiego, które wyrażało się z zaufaniu w możliwość uprawiania metafizyki na bazie nauki (stanowiło to opozycję wobec dominujących poglądów pozytywistycznych, które głosiły koniec filozofii i zastąpienie jej przez nauki szczegółowe). Właśnie to nastawienie na obronę filozofii i otwarcie jej na rozwijające się nauki przyrodnicze było cechą charakterystyczną wielu jego późniejszych prac.

Straszewski uzyskał habilitację na UJ w Krakowie w roku 1872, rozpoczął później wykłady na UJ, a w 1875 objął katedrę filozofii, którą piastował do przejścia na emeryturę w 1909 r. Brał aktywny udział w życiu społecznym Krakowa. W 1919 r. przyjął zaproszenie na nowoutworzony KUL, ale choroba nowotworowa pokrzyżowała te plany. Straszewski zmarł w 1921 r.

Słów kilka o filozofii Straszewskiego

Straszewski jako filozof nie cieszył się do niedawna dobrą prasą. Zaciążyła na tym wpływowa acz jednostronna opinia o. I. Bocheńskiego, który zmuszony był napisać swój doktorat o filozofii Straszewskiego (Die Lehre vom Ding an sich bei Moritz Straszewski) nie mając do niej żadnego sentymentu z racji odmiennych własnych zapatrywań filozoficznych. Dla zainteresowanych polecam fragment z korespondencji Bocheńskiego.

Filozofia Straszewskiego nawiązywała do pozytywizmu i empiriokrytycyzmu, była jednak w zamyśle autora próbą przezwyciężenia tych stanowisk i zbudowania nowej filozofii opartej na nauce. Stąd jego pomysł stworzenia metafizyki indukcyjnej, która miała tworzyć uogólnienia metafizyczne na bazie wyników naukowych.

Straszewskiego można uznać również za myśliciela religijnego – uznawał on, że punktem wyjścia każdej filozofii jest religia. Dał on również interesujące przyczynki do dyskusji z pozytywizmem na temat możliwości pogodzenia myślenia religijnego z naukowym. Straszewski przez współczesnych uznawany był za myśliciela chrześcijańskiego, co jest o tyle interesujące, że określenie takie stosowano wyłącznie dla myślicieli neoscholastycznych. Tutaj mamy przykład zbudowania filozofii w kontekście religii nie bazując na metodzie scholastycznej – choćby  z tego względu szkoda, że Straszewski jest dziś zapomniany.

Przypominając Straszewskiego należy koniecznie wspomnieć o jego działalności organizacyjnej w filozofii. To on, wraz z Władysławem Heinrichem, stał się w 1898 r. założycielem pierwszego polskiego stowarzyszenia filozoficznego, działającego przy Polskim Towarzystwie Przyrodników im. Kopernika. Był on również założycielem i prezesem Towarzystwa Filozoficznego w Krakowie, założonego w 1909 r. To właśnie Straszewski w 1911 r. był inicjatorem idei stworzenia Polskiego Zjazdu Filozoficznego, którego IX odsłona miała miejsce we wrześniu bieżącego roku.

Planty (albo Plantacye) z filozofią w tle

S. Wyspiański, Planty o świcie, (1894)

Planty – to piękny i rozległy ogród miejski, powstały na miejscu zburzonych fortyfikacji miejskich (do dziś zachowały się tylko fragmenty dawnych murów obronnych). W tym mija 190 lat od założenia tego ogrodu, który na trwałe wrósł w pejzaż miasta (więcej na temat historii Plant). Krakowskie Planty rozwinęły się dzięki ofiarnej pracy Floriana Straszewskiego, wuja interesujacego nas filozofa. Florian za przekazanie gruntów i prace nad rozwojem Plant został uhonorowany obeliskiem (w pobliżu przejścia podziemnego między Dworcem a Teatrem Słowackiego) oraz ulicą biegnącą wzdłuż Plant. Profesor Maurycy Straszewski kontynuował chlubną rodzinną tradycję i od 1879 r. aż do śmierci sprawował funkcję kuratora Plant. To właśnie za jego czasów Planty uzyskały ostateczny kształt – pomniejszono targowisko kleparskie które sięgało Barbakanu a na tym miejscu powstał uroczy fragment z sadzawką i romantycznym mostkiem. Dziś niestety mało kto pamięta o zasługach Maurycego Straszewskiego na tym polu działalności społecznej.

S. Wyspiański, Chochoły (Planty nocą) (1898-1899)

Warto wspomnieć że fragment Plant, obok willi Straszewskiego ma niezwykły urok i dużą moc oddziaływania na wyobraźnię (zwłaszcza w mgliste poranki lub wieczory). To jedna z bardziej rozległych części Plant zwana dziś Ogrodem Przy Wawelu. Dość powiedzieć, że to miejsce obok willi Straszewskiego upodobał sobie Stanisław Wyspiański i uwiecznił je na swych poruszających obrazach. Jest to więc prawdziwie filozoficzny zaułek Plant, gdzie i dziś spotkać można wielu (studiujących) filozofów.

Bronisław Chromy, Sowy (1961), fot. Wikipedia

Jako ciekawostkę można również podać, że nieopodal domu Straszewskiego od 1961 r. znajdują się rzeźby B. Chromego Sowy. Czyż to nie piękne, że ten symbol filozofii stanął obok miejsca związanego z postacią tak zasłużoną dla odrodzenia krakowskiej filozofii na początku XX wieku? (Niestety, dziś została tylko jedna sowa).

Dla zainteresowanych

Prace źródłowe w Inernecie:

Opracowania wykorzystane w niniejszym wpisie:

  • M. Nawracała-Urban, Straszewski Maurycy w: Encyklopedia Filozofii Polskiej, t. 2, wyd. PTTA, Lublin 2011, s. 617-619.
  • A. Piotrowicz, Poglądy filozoficzne Maurycego Straszewskiego, wyd. A. Marszałek, Toruń 2006 –  poglądy filozoficzne Straszewskiego potraktowane są dość bardzo skrótowo, ale opracowanie to może być pomocne jako wstępne  studium o Straszewskim.

Dodaj komentarz

Filed under empiriokrytycyzm, filozofia przyrody, pozytywizm, Straszewskiego, XIX wiek, XX wiek

Gdzie powstało pierwsze polskie towarzystwo filozoficzne? (ul. św. Anny 6)

Collegium Physicum (Kołłątaja) przy ul. św. Anny 6 (I poł. XIX wieku). Ryt. Piotr Wroński, wg rys. A. Bakałłowicza (Wikipedia)

Niniejszy wpis chciałbym poświęcić przypomnieniu najstarszego towarzystwa filozoficznego grupującego polskich filozofów. Dziś historia ta jest zapomniana i wiedzą o niej jedynie nieliczni specjaliści, a warto ją przypomnieć, bo rzuca interesujące światło na rolę środowiska krakowskiego w rozwoju współczesnej filozofii polskiej.

Na ten temat natknąłem się badając początki krakowskiej filozofii przyrody. Intrygujące było, skąd wziął się krakowski styl uprawiania filozofii. W wyniku poszukiwań okazało się, że początki związane są z osobami dwóch krakowskich uczonych: Władysława Heinricha (filozofa i psychologa eksperymentalnego) oraz Maurycego Straszewskiego (filozofa).

Władysław Heinrich (1869-1957)

Maurycy Straszewski (1848–1921)

Prekursorem nowej filozofii przyrody był z pewnością Heinrich, który po studiach filozoficznych u Avenariusa, rozpoczął pracę w zakładzie fizyki UJ w 1897 r. To on jest autorem pierwszego artykułu prezentującego filozofię uprawianą w kontekście nauk przyrodniczych: O stosunku pojęć i zasad fizycznych do filozofii, „Przegląd Filozoficzny”, vol. 2 (1898-1899).

Heinrich był członkiem krakowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Przyrodników im. Kopernika i to zapewne on był głównym inicjatorem pomysłu stworzenia sekcji filozoficznej w ramach tego towarzystwa. W ten sposób powstało  pierwsze polskie towarzystwo filozoficzne o charakterze specjalistycznym – nastawione na filozofię przyrody.Wyprzedziło ono o 5 lat powstanie Polskiego Towarzystwa Filozoficznego we Lwowie, które z kolei otwarte było na każdą formę filozofii.

Tak oto krakowska prasa zawiadamiała o powstaniu tego sekcji filozoficznej.

Jak dowiadujemy się z notki to właśnie w sali wykładowej Collegium Kołłątaja planowane było spotkanie inauguracyjne (późniejsze notki również podają ten sam adres św. Anny 6). Warto zwrócić uwagę, że w powyższej notatce podano nazwę sekcji „filozoficzno-przyrodniczej”. Miała ona zapewne sygnalizować interdyscyplinarny charakter towarzystwa i to, że filozofia będzie uprawiana w bliskości z naukami przyrodniczymi. Zresztą sam wybór miejsca potwierdzał ową bliskość! Nie wiemy dziś dlaczego doszło do zmiany nazwy, ale charakter filozofii z pewnością odpowiadał deklaracjom.

Żeby nie być gołosłownym proponuję odwołać się do sprawozdania z pierwszego roku działalności opublikowanego na łamach „Kosmosu” z roku 1900.

Z zestawienia tematów w pierwszym sprawozdaniu  widać dominujący wpływ empiriokrytycyzmu (Avenarius, Mach, Cornelius) w początkach tego nurtu filozofii. Warto podkreślić, że od samego początku cel działalności sekcji był określony wyraźnie i nastawiony na rozwój filozofii w kontekście nauk. Warto zaznaczyć, że pomimo silnych wpływów empiriokrytycyzmu u początków krakowskiej filozofii przyrody leżało odrzucenie nastawienia antyteoretycznego i antyfilozoficznego. Heinrich wraz ze Straszewskim od samego początku kładli nacisk na związek dyskusji filozoficznych z konkretnymi zagadnieniami naukowymi, chcieli bowiem aby

„posiedzenia sekcyjne, zachowawszy swój charakter dyskusyj ściśle przedmiotowych, staną się miejscem zupełnie swobodnej wymiany poglądów na zagadnienia omawiane, przez co pomogą do tworzenia się nowych i do wyjaśniania starych zapatrywań”.

To rozstrzygnięcie metodologiczne będzie później kontynuowane i stanie się znakiem rozpoznawczym krakowskiej filozofii przyrody.

Sekcja działała kilka lat (przynajmniej do r. 1902), później urywają się sprawozdania z jej działalności. W 1909 roku w miejsce sekcji powołano Towarzystwo Filozoficzne w Krakowie, które nie miało już specjalistycznego nastawienia (ważną rolę w nowym towarzystwie odgrywał M. Straszewski). Znaczenie sekcji filozoficznej dla rozwoju polskiej filozofii przyrody jest kluczowe – bez niej ta działalność na początku XX wieku nie rozwinęła by się tak owocnie. To również dzięki tej sekcji powstała w Krakowie tradycja spotkań interdyscyplinarnych naukowców i filozofów, która trwa tutaj do dnia dzisiejszego.

Collegium Kołłątaja – widok obecny (Wikipedia, autor Zygmunt Put)

Dla zainteresowanych:

  • P. Polak, „19th Century Beginnings of the Kraków Philosophy of Nature”, [w:] Philosophy in Science. Methods and Applications, B. Brożek, J. Mączka, W.P. Grygiel (red.), Copernicus Center Press, Kraków 2011, s. 325-333.

Dodaj komentarz

Filed under empiriokrytycyzm, filozofia przyrody, XIX wiek, XX wiek, św. Anny