Category Archives: św. Anny

Jan Paweł II o krakowskich tradycjach intelektualnych

Jan Paweł II podczas spotkania z ludźmi nauki w kolegiacie św. Anny w Krakowie (1997)

Dziś przypada I rocznica beatyfikacji Jana Pawła II, z tej okazji chciałbym zaprosić do refleksji nad kolejnym aspektem myśli tego wielkiego Polaka. Niniejsze strony opisują tradycje intelektualne środowiska krakowskiego – współtworzył je również Karol Wojtyła. Ostatnio czytając jedno z jego przemówień uderzyło mnie to jak ważna dla niego była kwestia tradycji intelektualnych Krakowa. Widział w nich źródło kultury i nauki polskiej oraz dostrzegał jej związek z tradycjami duchowości chrześcijańskiej. Temat ten wydał mi się więc podwójnie interesujący – po pierwsze aby przyjrzeć się kwestii tradycji w rozwoju filozofii a po drugie by ukazać zapomniany wątek myśli Jana Pawła II.

Z okazji kanonizacji św. Jadwigi (8 czerwca 1997 r.) podczas homilii wygłoszonej na Błoniach papież mówił o Jadwidze jako tej, która była współtwórczynią krakowskiego środowiska intelektualnego, które można w dużej mierze utożsamić z ówczesnym środowiskiem filozoficznym:

„Z jasnością, która po dzień dzisiejszy oświeca całą Polskę, wiedziała, że tak siła państwa, jak siła Kościoła mają swoje źródło w starannej edukacji narodu; że droga do dobrobytu państwa, jego suwerenności i uznania w świecie wiedzie przez prężne uniwersytety. Dobrze też wiedziała Jadwiga, iż wiara poszukuje zrozumienia, wiara potrzebuje kultury i kulturę tworzy, żyje w przestrzeni kultury. I  niczego nie szczędziła, aby ubogacić Polskę w całe duchowe dziedzictwo zarówno czasów starożytnych, jak i wieków średnich. Nawet swoje królewskie berło oddała uniwersytetowi, sama zaś posługiwała się pozłacanym berłem drewnianym. Fakt ten, mając konkretne znaczenie, jest także wielkim symbolem. Za życia nie królewskie insygnia, ale siła ducha, głębia umysłu i wrażliwość serca dawały jej autorytet i posłuch. Po śmierci jej ofiara zaowocowała bogactwem mądrości i rozkwitem kultury zakorzenionej w Ewangelii. Za to szczególne dzieło Jadwigi dziękujemy dziś, gdy z dumą wracamy do owych sześciuset lat dzielących nas od założenia Wydziału Teologicznego i odnowy uniwersytetu w Krakowie — lat, rzec można, nieprzerwanej świetności nauki polskiej.”

To właśnie uniwersytet odgrywał kluczową rolę w budowaniu kultury państwa. Akademia Krakowska – w interpretacji papieża – była miejscem łączenia nauki i wiary. Odnajdujemy tu zarys myśli wyrażonych w encyklice Fides et Ratio. Dla Wojtyły dzieje polskiej umysłowości były swoistym pierwowzorem myślenia o harmonizacji tych dwóch sfer działalności człowieka. Uniwersytet ten pełnił według niego również rolę tygla, w którym nie tylko stapiała się nauka i wiara ale również kultura wschodu i zachodu – miał więc wyjątkowe miejsce na intelektualnej mapie Europy.

„Raduj się dziś, Krakowie!” Raduj się, bo nadszedł wreszcie czas, że wszystkie pokolenia twoich mieszkańców mogą oddać hołd wdzięczności świętej Pani Wawelskiej. To właśnie głębi jej umysłu i serca zawdzięczasz, królewska stolico, że stałaś się znaczącym w Europie ośrodkiem myśli, kolebką kultury polskiej i pomostem pomiędzy chrześcijańskim Zachodem i Wschodem, wnosząc niezbywalny wkład w kształt europejskiego ducha”.

Jan Paweł II pozdrawia pracowników i studentów UJ (1997)

Tradycje intelektualne krakowskiego środowiska uniwersyteckiego uważał on również za jedne z najwartościowszych polskich tradycji:

„Na Uniwersytecie Jagiellońskim kształcili się i wykładali ci, którzy na cały świat rozsławili imię Polski i tego miasta, ze znawstwem włączając się w najważniejsze debaty swojej epoki. Dość wspomnieć wielkiego rektora krakowskiej Wszechnicy — Pawła Włodkowica, który już na początku XV wieku kładł podwaliny pod nowożytną teorię praw człowieka, czy Mikołaja Kopernika, którego odkrycia dały początek nowemu spojrzeniu na kształt stworzonego kosmosu.

A czy nie powinien Kraków, a wraz z nim Polska cała, dziękować za to dzieło Jadwigi, które przyniosło najwspanialszy owoc — owoc życia świętych studentów i profesorów? Stają więc między nami dziś te wielkie postaci Bożych mężów, wszystkie pokolenia — od Jana z Kęt i Stanisława Kazimierczyka po błogosławionego Józefa Sebastiana Pelczara i sługę Bożego Józefa Bilczewskiego — aby włączyć się w nasz hymn uwielbienia Boga za to, że dzięki ofiarnemu dziełu królowej Jadwigi to miasto stało się kolebką świętych.”

W historycznej wizji tradycji intelektualnych Krakowa u Jana Pawła II spotykają się myśliciele i święci – tworzą one pochód postaci, pochód arystokracji umysłu, która jest arystokracją ducha.  Ten aspekt podkreślają również słowa Jana Pawła II, które miały być wygłoszone na Błoniach w czerwcu 1999 r. Wówczas to papież z powodu choroby nie mógł przybyć na Błonia, ale zabrzmiały tam napisane przez niego przejmujące słowa, będące wyrazem wdzięczności za 1000 lat Kościoła krakowskiego:

„Pozostając w nurcie Kościoła powszechnego, a równocześnie zachowując swą niepowtarzalność, ta wspólnota [Kościoła krakowskiego] nadawała kształt historii i kulturze Krakowa, regionu i, można powiedzieć, całej Polski. Cóż może o tym świadczyć wymowniej niż wawelska Katedra? […] A przecież każdy kościół, każda kaplica zakonna zdaje się mówić o tym samym — o tym, że dzięki tysiącletniej obecności Kościoła ziarno Ewangelii posiane na tej ziemi wydawało obfite owoce w historii podwawelskiego grodu.
Czy nie o tym samym mówi krakowska „Alma Mater”? Czy nie z miłości do Chrystusa i z posłuszeństwa Jego wezwaniu do głoszenia Ewangelii narodom zrodziło się w sercu Świętej Jadwigi Królowej pragnienie utworzenia Wydziału Teologicznego i podniesienia Akademii Krakowskiej do rangi uniwersytetu? Sława tej Wszechnicy w całej Europie przez wieki była powodem chluby krakowskiego Kościoła”.

Uniwersytet był zrośnięty z Kościołem krakowskim, a jego rozwój miał charakter opatrznościowy dla narodu. Powtórzył się podczas tego dziękczynienia motyw pochodu arystokratów ducha, tym razem chyba najpełniejszy spośród tych, które znalazły się w oficjalnych wypowiedziach:

„Stąd wyszli uczeni tej miary co święty Jan Kanty, Piotr Wysz, Paweł Włodkowic i inni, którzy wywierali niemały wpływ na rozwój myśli teologicznej w Kościele powszechnym. Trudno nie wspomnieć Mikołaja Kopernika, Stanisława ze Skalbmierza, Jana Kochanowskiego i całych zastępów tych, którzy tu wzrastali w mądrości, a umiłowawszy prawdę, dobro i piękno, na różne sposoby dawali świadectwo, iż w Bogu znajdują one swe ostateczne spełnienie. Czym byłby Kraków bez tego owocu wiary i mądrości świętej Jadwigi?”

Jan Paweł II podczas uroczystości wręczenia doktoratu honoris causa (fot. Arturo Mari)

W ujęciu papieża historia Krakowa stanowiła organiczną jedność dziejów, w której zrośnięte jest to co duchowe z żywą tkanką kultury. Stąd dzieje krakowskich intelektualistów były również częścią dziejów życia duchowego kościoła Krakowskiego. Nie był to jednak jedyny sposób patrzenia na dzieje intelektualne Krakowa – w wypowiedzi podczas nadania doktoratu honoris causa UJ w roku 1983 r. wskazywał jedynie na tradycje związane z rozwojem nauki i kultury:

„Ileż imion wielkich w dziejach narodu, nauki i kultury! Żeby wspomnieć tylko Wojciecha z Brudzewa, Mikołaja Kopernika, Macieja Miechowitę, Stanisława ze Skalbmierza, Pawła Włodkowica, Jakuba z Paradyża, świętego Jana z Kęt, Zbigniewa Oleśnickiego, Stanisława Hozjusza, Mikołaja Reja, Jana Kochanowskiego, Andrzeja Frycza Modrzewskiego, Marcina Kromera…

To tylko niektóre imiona z pierwszego okresu Akademii Jagiellońskiej, który zresztą był okresem jej szczególnej świetności.

Potem mijają stulecia. Epoki dziejów Polski, dziejów Europy i świata. Epoki dziejów nauki i kultury. Poprzez wszystkie te stulecia Uczelnia Jagiellońska trwa w samym sercu nauki i kultury polskiej.

Nie sposób wymienić tu wszystkich, którzy na to zasługują. Pozwólcie, że wspomnę przynajmniej o Janie Śniadeckim, Hugonie Kołłątaju, Zygmuncie Wróblewskim, Karolu Olszewskim, Marianie Smoluchowskim.”

św. Jadwiga

Warto zwrócić uwagę na pewien feministyczny wydźwięk wypowiedzi papieskich, który najlepiej streszcza zacytowane uprzednio zdanie: „Czym byłby Kraków bez tego owocu wiary i mądrości świętej Jadwigi?”. To właśnie Jadwiga – córka króla Węgierskiego – stała się osobą niezwykle zasłużoną dla polskiego Krakowa. To dzięki wierze i rozumowi tej kobiety tradycje Krakowa są tak piękne. A co do wątku węgierskiego, to Jan Paweł II mocno przeżywał wdzięczność dla tego narodu za dar, jakim była dla Polski Jadwiga Andegaweńska. Warto przytoczyć tu mało znane a znamienne słowa wypowiedziane na dziedzińcu Domu Długosza przy ul. Kanoniczej 25 w roku 1991 z okazji poświęcenia nowej siedziby Papieskiej Akademii Teologicznej (dziś Uniwersytet Papieski Jana Pawła II):

„Nie bez znaczenia jest okoliczność, że przez Kraków udaję się na Jasną Górę, a z Jasnej Góry przez Kraków jadę na Węgry. Właśnie te miejsca mówią o najmocniejszych więzach, jakie łączyły nas z naszymi pobratymcami z południa, których języka chyba jeszcze bardziej my nie rozumieliśmy niż oni naszego. Niemniej czuję całą wymowę tego powiązania — przypuszczam, że nikt nie czuje tego w ten sposób, jak my, powiedziałbym, może w szczególny sposób, jak ja — powiązania pomiędzy Wawelem, błogosławioną królową Jadwigą, jej krzyżem, grobowcami królewskimi, Batorym, tym dziedzińcem i tą Akademią. Akademią, którą w ostatecznej postaci ona fundowała jeszcze przed swoją przedwczesną śmiercią. A wiemy, że przyszła do nas z Węgier. Udając się na Węgry, pragnę w jakiś sposób spłacić wszystkie te długi. Chociaż nie wiem, czy moi bracia i siostry na Węgrzech o tym wiedzą, ale ja tam jadę spłacać także wielkie długi ojczyste”.

Nadszedł teraz czas, aby zadać pytanie które może nas niepokoić w trakcie lektury wypowiedzi papieskich. Czyż obraz dziejów zarysowany przez Jana Pawła II nie jest nazbyt idealistyczny? Pytanie to jednak można odwrócić – czy obraz Krakowa bez takiego spojrzenia sub specie aeternitatis byłby wystarczający? Tak sformułowane pytanie wiedzie nas jednak ku kwestii tradycji – czy bez tradycji można zrozumieć cokolwiek z przeszłości? Pisząc o tradycjach filozoficznych Krakowa nie sposób więc uciec od tradycji chrześcijańskiej.

A czym była krakowska tradycja intelektualna dla Jana Pawła II? Wydaje się, że rozumiał on historię intelektualną w ramach historii Kościoła krakowskiego, wpisana więc była ona w dzieje zbawienia. Ale skąd tu miejsce dla tradycji? Tradycja jest czymś co pozwala przekraczać mądrość życia jednego człowieka. Tradycja pozwala – używając słów Newtona – stanąć na ramionach gigantów, aby spojrzeć jeszcze dalej. Tak rozumiana tradycja nie jest balastem, ale szansą – pozwala na sięganie po to, na co pracowało tak wielu przed nami. Tak rozumiana tradycja zmusza również do pokory, że i my budujemy dla tych co po nas przyjdą. Może te wartości nie są dziś popularne – promuje się raczej życie tylko dla siebie, życie stwarzane z nicości według własnej zachcianki. Złudna wolność odrzucenia tradycji powoduje, że człowiek staje się bezbronny i zagubiony w rzeczywistości.

Jan Paweł II silnie przeżywał duchową łączność ze swymi poprzednikami – z tymi wszystkimi, którzy tutaj wcześniej próbowali zrozumieć rzeczywistość i złączyć rozumienie z wiarą. Niech te kilka przypomnianych wypowiedzi wraz z refleksją będzie skromnym przyczynkiem do świętowania pierwszej rocznicy jego beatyfikacji. Warto by ten największy Polak XX wieku i oryginalny myśliciel był znany pod Wawelem, w miejscach, z którymi tak wyjątkowo był związany.

Dla zainteresowanych – wypowiedzi Jana Pawła II podczas pielgrzymek do ojczyzny:

Homilia Jana Pawła II wygłoszona przez kard. Macharskiego na krakowskich Błoniach (15 czerwca 1999 r.)

Przemówienie wygłoszone z okazji sześćsetlecia Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego (8 czerwca 1997 r.)

Homilia wygłoszona w czasie Mszy św. kanonizacyjnej bł. królowej Jadwigi (8 czerwca 1997 r.)

Przemówienie wygłoszone z okazji poświęcenia nowej siedziby Papieskiej Akademii Teologicznej (13 sierpnia 1991 r.)

Przemówienie w czasie uroczystości nadania doktoratu hc Uniwersytetu Jagiellońskiego (22 czerwca 1983 r.)

Przemówienie do przedstawicieli świata nauki i kultury zgromadzonych w kościele oo. paulinów na Skałce (8 czerwca 1979 r.)

Polecam również film ze spotkania Jana Pawła II ze społecznością Papieskiej Akademii Teologicznej i Uniwersytetu Jagiellońskiego (na filmie widoczny jest rektor UJ prof. Andrzej Pelczar oraz prorektor prof. Andrzej Szczeklik) – istotna część rozpoczyna się w punkcie 4:48

Polecam również nagranie dźwiękowe ze spotkania z przedstawicielami świata nauki na Skałce:

Dodaj komentarz

Filed under Franciszkańska, humanizm, Kanonicza, scholastyka, Skałka, Wawel, XX wiek, św. Anny

Gdzie powstało pierwsze polskie towarzystwo filozoficzne? (ul. św. Anny 6)

Collegium Physicum (Kołłątaja) przy ul. św. Anny 6 (I poł. XIX wieku). Ryt. Piotr Wroński, wg rys. A. Bakałłowicza (Wikipedia)

Niniejszy wpis chciałbym poświęcić przypomnieniu najstarszego towarzystwa filozoficznego grupującego polskich filozofów. Dziś historia ta jest zapomniana i wiedzą o niej jedynie nieliczni specjaliści, a warto ją przypomnieć, bo rzuca interesujące światło na rolę środowiska krakowskiego w rozwoju współczesnej filozofii polskiej.

Na ten temat natknąłem się badając początki krakowskiej filozofii przyrody. Intrygujące było, skąd wziął się krakowski styl uprawiania filozofii. W wyniku poszukiwań okazało się, że początki związane są z osobami dwóch krakowskich uczonych: Władysława Heinricha (filozofa i psychologa eksperymentalnego) oraz Maurycego Straszewskiego (filozofa).

Władysław Heinrich (1869-1957)

Maurycy Straszewski (1848–1921)

Prekursorem nowej filozofii przyrody był z pewnością Heinrich, który po studiach filozoficznych u Avenariusa, rozpoczął pracę w zakładzie fizyki UJ w 1897 r. To on jest autorem pierwszego artykułu prezentującego filozofię uprawianą w kontekście nauk przyrodniczych: O stosunku pojęć i zasad fizycznych do filozofii, „Przegląd Filozoficzny”, vol. 2 (1898-1899).

Heinrich był członkiem krakowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Przyrodników im. Kopernika i to zapewne on był głównym inicjatorem pomysłu stworzenia sekcji filozoficznej w ramach tego towarzystwa. W ten sposób powstało  pierwsze polskie towarzystwo filozoficzne o charakterze specjalistycznym – nastawione na filozofię przyrody.Wyprzedziło ono o 5 lat powstanie Polskiego Towarzystwa Filozoficznego we Lwowie, które z kolei otwarte było na każdą formę filozofii.

Tak oto krakowska prasa zawiadamiała o powstaniu tego sekcji filozoficznej.

Jak dowiadujemy się z notki to właśnie w sali wykładowej Collegium Kołłątaja planowane było spotkanie inauguracyjne (późniejsze notki również podają ten sam adres św. Anny 6). Warto zwrócić uwagę, że w powyższej notatce podano nazwę sekcji „filozoficzno-przyrodniczej”. Miała ona zapewne sygnalizować interdyscyplinarny charakter towarzystwa i to, że filozofia będzie uprawiana w bliskości z naukami przyrodniczymi. Zresztą sam wybór miejsca potwierdzał ową bliskość! Nie wiemy dziś dlaczego doszło do zmiany nazwy, ale charakter filozofii z pewnością odpowiadał deklaracjom.

Żeby nie być gołosłownym proponuję odwołać się do sprawozdania z pierwszego roku działalności opublikowanego na łamach „Kosmosu” z roku 1900.

Z zestawienia tematów w pierwszym sprawozdaniu  widać dominujący wpływ empiriokrytycyzmu (Avenarius, Mach, Cornelius) w początkach tego nurtu filozofii. Warto podkreślić, że od samego początku cel działalności sekcji był określony wyraźnie i nastawiony na rozwój filozofii w kontekście nauk. Warto zaznaczyć, że pomimo silnych wpływów empiriokrytycyzmu u początków krakowskiej filozofii przyrody leżało odrzucenie nastawienia antyteoretycznego i antyfilozoficznego. Heinrich wraz ze Straszewskim od samego początku kładli nacisk na związek dyskusji filozoficznych z konkretnymi zagadnieniami naukowymi, chcieli bowiem aby

„posiedzenia sekcyjne, zachowawszy swój charakter dyskusyj ściśle przedmiotowych, staną się miejscem zupełnie swobodnej wymiany poglądów na zagadnienia omawiane, przez co pomogą do tworzenia się nowych i do wyjaśniania starych zapatrywań”.

To rozstrzygnięcie metodologiczne będzie później kontynuowane i stanie się znakiem rozpoznawczym krakowskiej filozofii przyrody.

Sekcja działała kilka lat (przynajmniej do r. 1902), później urywają się sprawozdania z jej działalności. W 1909 roku w miejsce sekcji powołano Towarzystwo Filozoficzne w Krakowie, które nie miało już specjalistycznego nastawienia (ważną rolę w nowym towarzystwie odgrywał M. Straszewski). Znaczenie sekcji filozoficznej dla rozwoju polskiej filozofii przyrody jest kluczowe – bez niej ta działalność na początku XX wieku nie rozwinęła by się tak owocnie. To również dzięki tej sekcji powstała w Krakowie tradycja spotkań interdyscyplinarnych naukowców i filozofów, która trwa tutaj do dnia dzisiejszego.

Collegium Kołłątaja – widok obecny (Wikipedia, autor Zygmunt Put)

Dla zainteresowanych:

  • P. Polak, „19th Century Beginnings of the Kraków Philosophy of Nature”, [w:] Philosophy in Science. Methods and Applications, B. Brożek, J. Mączka, W.P. Grygiel (red.), Copernicus Center Press, Kraków 2011, s. 325-333.

Dodaj komentarz

Filed under empiriokrytycyzm, filozofia przyrody, XIX wiek, XX wiek, św. Anny